15 Maj2009

Dobrze mi szło strzelanie do kaczek

Czy śmieszy go Czesio z "Włatców móch", czy staje przed lustrem w białej, rozpiętej koszuli i mówi do siebie: "Grzesiek, ale z ciebie ciacho", dlaczego nie został taksówkarzem i czemu handlował kanapkami na widowni Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Po

Czy śmieszy go Czesio z "Włatców móch", czy staje przed lustrem w białej, rozpiętej koszuli i mówi do siebie: "Grzesiek, ale z ciebie ciacho", dlaczego nie został taksówkarzem i czemu handlował kanapkami na widowni Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Po raz pierwszy wicepremier Grzegorz Schetyna ujawnia nieznane szczegóły ze swojego prywatnego życia - pisze Polska Gazeta Wrocławska.


Z Grzegorzem Schetyną rozmawia Robert Migdał
(Polska  Gazeta Wrocławska)


Mówił Pan, że największą Pana wadą jest spóźnianie się, a tu proszę: przychodzi Pan punktualnie...

Kiedyś nigdy się nie spóźniałem i zawsze starałem się przychodzić na czas. A teraz zdarza mi się spóźniać, niestety nie wszystko da się zaplanować w mojej pracy. Staram się być punktualny, jak widać (śmiech).

A oprócz spóźniania ma Pan jakieś wady?

Nie (śmiech)

Nie wierzę!

(śmiech) Mam dużo wad, ale jak każdy człowiek, a szczególnie polityk, ukrywam je, chowam, wciskam gdzieś tam głęboko.

Bo ktoś mógłby je wykorzystać...

...bo polityka to jest wyzwanie, współzawodnictwo, pewnego rodzaju sport. Są partnerzy, są ludzie tworzący jedną drużynę i są przeciwnicy. I ci przeciwnicy mogliby moje wady wykorzystać.

Tylko nie o polityce, proszę...

Dobrze. Więc powiem tak: Jestem normalnym człowiekiem, więc mam wady.

Czytaj więcej: www....