01 Lut2008

Koniec z wzywaniem ministrów na dywanik

- Prezydent może zapraszać ministrów na konsultacje tylko za pośrednictwem sekretariatu szefa rządu - stwierdził w Radiu Zet szef MSWiA Grzegorz Schetyna. Dotychczasowe zwyczaje nazywa "dzikimi konsultacjami" i "wzywaniami na dywanik" i zapowiada: następn

- Prezydent może zapraszać ministrów na konsultacje tylko za pośrednictwem sekretariatu szefa rządu - stwierdził w Radiu Zet szef MSWiA Grzegorz Schetyna. Dotychczasowe zwyczaje nazywa "dzikimi konsultacjami" i "wzywaniami na dywanik" i zapowiada: następnym razem tak nie będzie.

Schetyna odniósł się w ten sposób do poniedziałkowych konsultacji szefa MSZ Radosława Sikorskiego u prezydenta. Lech Kaczyński zwrócił się do ministra o spotkanie, gdy ten był w Brukseli na posiedzeniu unijnych ministrów spraw zagranicznych. Sikorski wyszedł ze spotkania i przyleciał do Warszawy... 

"To niegrzeczne i nieskuteczne"

- To jest niegrzeczne i nieskuteczne i paraliżuje funkcjonowanie ministrów tego rządu - ocenił szef MSWiA, zapowiadając że z takimi praktykami "powinniśmy skończyć".
Schetyna chce, żeby terminy konsultacji ministrów u prezydenta były ustalane przez sekretariat premiera. - Ja uważam, że tak powinno być. To są ministrowie premiera Tuska, rządu PO i PSL, musi mieć wiedzę o tym premier i wtedy będzie wskazywał - tłumaczy. I dodaje, że sam szef rządu będzie "oczywiście gotowy do pełnej konsultacji".

"Sikorski podjął dobrą decyzję"

Pytany o to, czy minister Sikorski powinien wychodzić z brukselskiego spotkania, broni szefa MSZ. - Podjął dobrą decyzję. Nie dał pretekstu do następnego konfliktu - stwierdził wicepremier, przyznając że Sikorski konsultował się w tej sprawie z rządem.
- Ja rozmawiałem z ministrem Sikorskim, mówił mi, że rozmawiał także o możliwości powrotu o 19.10, ostatnim samolotem. Minister (Anna) Fotyga była stanowcza, mówiła, że konsultacja, rozmowa musi się odbyć wcześniej - mówił Schetyna.

Fotyga: mógł spokojnie zjeść lunch

Tymczasem szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga pytana we wtorek w TVN24, czy Sikorski zrobił dobrze wychodząc ze spotkania w Brukseli, powiedziała: "myślę, że lepsze byłoby dokończenie lunchu i przelot lotem rejsowym o godz. 19.10 do Warszawy, a nie przez Hamburg". 

Schetyna zadeklarował też, że rząd PO-PSL chce dobrej współpracy z Pałacem Prezydenckim, ale zastrzegł, że są pewne granice współdziałania. - Drugą sprawą jest kwestia paraliżu funkcjonowania, nie powinno być tak, by wzywać ministrów rządu z Brukseli - tłumaczył Schetyna.

as / tvn24.pl