06 Maj2017

Marsz Wolności. Dziękujemy!

Ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wolności. 100 000 uczestników pokazało swój sprzeciw wobec niszczenia szkoły, zwalczania niezależnych samorządów, upolityczniania sądów i antyeuropejskiej polityce PiS.

Marsz Wolności organizowała Platforma Obywatelska, zaproszone do udziału w nim były inne partie opozycyjne oraz organizacje sprzeciwiające się działaniom PiS jak federacje samorządowe, Związek Nauczycielstwa Polskiego czy organizacje rodzicielskie.

Od samego rana do Warszawy zjeżdżali uczestnicy z całego kraju. Na Placu Bankowym, gdzie rozpoczynał się Marsz atmosfera była bardzo pozytywna, choć odczuwalny był wyraźny sprzeciw wobec obecnej władzy. Ze sceny uczestników do wspólnego śpiewania i zabawy zachęcali posłowie Monika Wielichowska, Andrzej Halicki i Jakub Rutnicki. Budowanie napięcia trwało do godziny kiedy na scenie zaczęli pojawiać się goście, a tłum na Placu Bankowym i okolicznych ulicach był już gęsty.
Pierwsze przemówienie do zebranych wygłosił Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Podziękował wszystkim zgromadzonym, samorządowcom, rodzicom walczącym z deformą edukacji. Mówił o tym, że celem opozycji musi być zatrzymanie destrukcyjnych działań fatalnego rządu PiS. Lider PO podkreślał, że jesteśmy za pozytywną, uśmiechniętą Polską, w której wszyscy są równi, a nie dzieleni na sorty. Na pierwszej scenie wystąpili też m.in. prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, Bogdan Borusewicz, Hanna Zdanowska i Borys Budka.

Po wystąpieniach uformowało się czoło marszu, politycy i działacze społeczni szli na czele wielobarwnego pochodu wielu organizacji. Dziesiątki tysięcy ludzi wznosiło okrzyki w obronie wartości i idei demokratycznych. Na trasie na uczestników czekały 3 happeningi pokazujące jak władza PiS traktuje Polskę. Pierwszy pokazywał arogancję władzy, brak odpowiedzialności i nadużycia, z którymi mieliśmy za rządów PiS do czynienia przy okazji głośnych kolizji rządowych limuzyn. Drugi nawiązywał do fatalnych dla polskiej przyrody skutków #LexSzyszko. Ostatni to zmiana nazwy ulicy w centrum Warszawy na „Kaczą”.

Około godziny 15 Marsz Wolności dotarł na Plac Konstytucji. Tutaj odbyła się druga część wystąpień. Znów głos zabrał Przewodniczący Grzegorz Schetyna, który mówił o konieczności obrony Konstytucji. - Bez zgody społeczeństwa nie pozwolimy na zmianę konstytucji z 1997 roku! – podkreślał. Mówił też o tym, że wszyscy, którzy łamią Konstytucję dziś, w przyszłości za to odpowiedzą. Nawoływał również do zjednoczenia opozycji bo to jedyny sposób na pokonanie PiS-u.

Marsz Wolności to kolejna wielka manifestacja sprzeciwu wobec polityki PiS, sprzeciwu powszechnego i zdecydowanego. PiS prędzej niż później straci władzę i musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji tego co teraz robi. Dziękujemy wszystkim 100 000 osób które były na marszu! To wspaniałe widzieć tylu ludzi zjednoczonych w tak kluczowych sprawach.