03 Paź2008

Nie będziemy tolerowali państwa w państwie

- Chcemy podkreślić, że nie będziemy tolerowali "państwa w państwie", czyli organizacji, które łamią lub lekceważą polskie prawo - mówił wicepremier Grzegorz Schetyna podczas briefingu w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji.

- Nie widzę możliwości czyjejkolwiek mediacji w konflikcie między polskim rządem a UEFA, czy FIFA. Kto niby miałby być tym mediatorem? Komisja Europejska? Oznaczałoby to, że wszystko stanęło na głowie - mówił podczas briefingu w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji jego szef Grzegorz Schetyna.

Wicepremier stanął też w obronie Mirosława Drzewieckiego.
 - Minister podejmując decyzję o skierowaniu wniosku do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim o wprowadzeniu kuratora i zawieszenie zarządu PZPN bo chcemy podkreślić, że nie będziemy tolerowali "państwa w państwie", czyli organizacji, które łamią lub lekceważą polskie prawo - zaznaczał wicepremier.

Schetyna dodał, że nie widzi powodu by w konflikt PZPN z - co podkreślał - PKOl, a nie ministerstwem sportu, ingerował ktokolwiek "z zewnątrz", bo "jest to sprawa między tymi dwoma podmiotami".

"W PZPN-ie ktoś pójdzie w końcu po rozum do głowy"

- Wydaje nam się, że wszystkie nasze problemy musimy załatwić w kraju. Nie wydaje nam się zatem żeby była potrzebna jakakolwiek mediacja między polskim rządem a UEFA, czy FIFA. Bo kto miałby być mediatorem? Komisja Europejska? Oznaczałoby to, że wszystko stanęło na głowie - mówił wicepremier.

Jego zdaniem strony tego konfliktu "są oddzielone od siebie o kilkaset metrów i rozmowa już się rozpoczęła". Schetyna podkreślił, że "wierzy w jej konstruktywną konkluzję". - Jestem przekonany, że w PZPN-ie ktoś pójdzie w końcu po rozum do głowy i zacznie współpracować z kuratorem i ministrem sportu - dodał.


na podstawie: www.tvn24.pl - ŁOs/sk