09 Maj2014

Obchody desantu aliantów w Normandii

Grzegorz Schetyna: odmówienie zaproszenia prezydentowi Putinowi byłoby spektakularne i symboliczne. Byłoby sygnałem, a jeśli moglibyśmy zobaczyć go ze strony Francji, to byłoby lepiej dla wolnego świata

Grzegorz Schetyna opinię, że udział prezydenta Putina 6 czerwca w uroczystościach lądowania aliantów w Normandii jest "trochę obok" problemów na wschodzie Europy.

Dodał, że poza tym, zaproszenie dla Putina wystosowano dużo wcześniej. I zgodnie z decyzją prezydenta Francji nie wycofano go. - Sytuacja jest dynamiczna i nie można akceptować tego, co dzieje się na Ukrainie ze strony Rosji, ale rozumiem też dylematy Francuzów - powiedział Schetyna.

Zaznaczył jednocześnie, że francuski entuzjazm dotyczący zaproszenia Putina mógłby być mniejszy.

- Odmówienie zaproszenia prezydentowi Putinowi byłoby spektakularne i symboliczne. Byłoby sygnałem, a jeśli moglibyśmy zobaczyć go ze strony Francji, to byłoby lepiej dla wolnego świata - mówił polityk PO.

Schetyna podkreślił, że za kilka miesięcy Polska będzie w takiej samej sytuacji, jak Francja. W styczniu przyszłego roku - jak przypomniał - obchodzona będzie 70. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, na którą zaproszeni mają być prezydenci USA, Rosji, Izraela, Niemiec i Polski.

źródło i cała rozmowa tvn24.pl