04 Wrz2017

Pomysł Platformy na gospodarkę

Polsce potrzeba prawdziwej, a nie sztucznie nadmuchiwanej dynamiki. Przedstawiamy cztery propozycje, które ułatwią życie przedsiębiorcom i zaktywizują młodzież i emerytów – pisze Grzegorz Schetyna

Polska gospodarka jest dziś w szczególnym momencie. Jeszcze beztrosko konsumujemy, korzystając ze szczytu światowej koniunktury, ale na horyzoncie widać zagrożenia, które mogą nas zrujnować w perspektywie kilku lat.

Rząd PiS nie tylko ryzykuje załamanie finansów publicznych, bo w okresie dobrej koniunktury na świecie przejada wszelkie rezerwy. Funduje Polsce dwa inne zagrożenia: chroniczny brak rąk do pracy i niedostatek inwestycji.

Dramatyczne konsekwencje będzie miała w szczególności decyzja PiS-u o odwróceniu reformy emerytalnej. Skokowo wzrośnie obciążenie finansów publicznych – w przyszłym roku o 9 miliardów, o 18 mld w 2022. Gwałtownie skurczy się liczba osób pracujących. Już w tym roku z rynku może odejść nawet pół miliona pracowników. I nie będzie komu ich zastąpić, bo liczba młodych osób, wchodzących na rynek pracy, maleje od lat. Zmian demograficznych nie da się odwrócić z dnia na dzień.

Platforma Obywatelska przedstawia pakiet czterech rozwiązań, które pomogą zatrzymać nadchodzącą katastrofę. Nasze propozycje mają dwa cele: aktywizację zawodową jak największej liczby osób (by złagodzić skutki obniżenia wieku emerytalnego) i odblokowanie inwestycji, których udział w PKB po przejęciu władzy przez PIS spadł do najniższego poziomu od 21 lat.

Po pierwsze, przedstawiamy projekt ustawy o zwolnieniu ze wszelkich składek (oprócz NFZ) wynagrodzenia tych osób, które po osiągnięciu wieku emerytalnego (60 lat kobiety, 65 lat mężczyźni) kontynuują pracę zawodową i nie pobierają emerytury. Proponujemy, żeby składkę emerytalną za te osoby płacił budżet państwa, w wysokości takiej samej, jaka jest odprowadzana od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Dzięki tej zmianie, wynagrodzenie netto (czyli na rękę) pracownika pobierającego minimalne wynagrodzenie wzrośnie o ponad 200 złotych. W zdecydowanej większości przypadków wzrost realnych dochodów będzie wyższy, bo osoby w wieku emerytalnym prawie zawsze zarabiają więcej niż ustawowe minimum. Jednocześnie, z każdym miesiącem zwiększać się będzie ich przyszła emerytura. I jedno, i drugie powinno skutecznie zachęcać do pozostania na rynku pracy. Koszt tego rozwiązania dla budżetu państwa szacujemy na maksymalnie 2,5 miliarda zł. Równolegle proponujemy zaprzestać pobierania podatku PIT od emerytur (po ich uprzednim unettowieniu). Dzięki tej zmianie wzrosłaby opłacalność dorabiania sobie do świadczenia emerytalnego. Dochód z pracy, łączony z emeryturą, przestałby być obciążony wyższym efektywnym PIT-em niż praca pozostałych osób. Koszt tego rozwiązania to grubo poniżej 1 mld zł. W zależności od tego, jak sprawdzi się to rozwiązanie, w kolejnym kroku Platforma będzie chciała rozszerzyć reformę: zwolnić ze składek wynagrodzenia emerytów powyżej 67. roku życia, którzy dorabiają do swojego świadczenia.

Wiemy, że na zniesieniu odprowadzania PIT od emerytur straciłyby samorządy. Dlatego proponujemy odpowiednio zwiększyć ich procentowy udział w dochodach z PIT. Projekt naszej ustawy dba też o organizacje pozarządowe. Żeby one nie były poszkodowane, proponujemy podniesienie odpisu od PIT na ich rzecz z 1 do 1,5% podatku.

Równolegle z aktywizacją zawodową osób starszych, musimy zagwarantować, że w kreowanie bogactwa Polski i swojego dorobku w przyszłości włączą się osoby młode. Narastające od dziesięcioleci zmiany demograficzne powodują, że jest ich dziś mniej – i dlatego szczególnie zależy nam, żeby jak najwięcej młodych decydowało się na to, co jest motorem rozwoju gospodarki: własną działalność gospodarczą. Przedstawiamy projekt ustawy, która całkowicie zwalnia młodych (do 25 roku życia) z obowiązku płacenia składek na ZUS i NFZ przy prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Jeśli w ciągu dwóch lat ktoś uzna, że jednak nie odnajduje się w roli przedsiębiorcy i woli pracować u kogoś – nadal będziemy taką osobę wspierać, zdejmując z niej obowiązek odprowadzania składek od wynagrodzenia (za wyjątkiem NFZ) – do 25 roku życia.

Celowo adresujemy ten projekt do osób poniżej 25 lat. To ta grupa wiekowa, w której aktywność zawodowa w Polsce jest zdecydowanie niższa nie tylko niż w takich krajach, jak Niemcy, czy Szwecja, ale też niższa od unijnej średniej. Ta propozycja niesie potencjalnie największy koszt ze wszystkich rozwiązań, które proponujemy: 4 do 6 miliardów zł, przy założeniu, że wszystkie dotychczas aktywne osoby w wieku 18 – 24 lata przeszłyby na własną działalność gospodarczą. Wierzymy jednak, że dziś jeszcze naszą gospodarkę stać na ryzyko poniesienia takiego kosztu. Istnieje duża szansa, że będzie to inwestycja, która zaprocentuje.

Czwarty element naszego pakietu ratunkowego dla gospodarki to uproszczenie podatków i powstrzymanie inflacji złych przepisów. Jego wprowadzenie jest potrzebne do ograniczenia niepewności, która dzisiaj zniechęca do inwestowania. Przedsiębiorcy od dawna wskazują, że szczególnie zagmatwany jest VAT na żywność (zwykły hot dog może być opodatkowany na 12 różnych sposobów). Składamy projekt nowelizacji ustawy o VAT, na mocy której cała żywność – za wyjątkiem napojów bezalkoholowych – zostałaby objęta stawką 5 proc. Koszt tej zmiany dla budżetu to około 1,6 mld zł rocznie. To zaledwie jeden procent planowanych na 2017 rok dochodów budżetu, a wielkie ułatwienie dla dziesiątek tysięcy polskich przedsiębiorców. I korzyść dla milionów konsumentów, którzy zapłacą mniej za żywność.

Równolegle, składamy projekt ustawy wprowadzającej nowe, znacznie bardziej wymagające zasady oceny skutków regulacji. Trzeba precyzyjnie wyznaczać cele nowego prawa i sprawdzać, czy faktycznie są one osiągane. Trzeba pilnie powstrzymać zalew złego prawa, dziś produkowanego w rekordowych ilościach. Tylko w 2016 roku rząd i parlament wprowadziły 32 tysiące stron nowych ustaw i rozporządzeń. Najwięcej w historii Polski! Propozycja, którą przedstawiamy, zatrzyma tę legislacyjną biegunkę. Ta zmiana nie rodzi kosztów budżetowych, a wręcz przeciwnie – zmniejsza je. 

Powyższy pakiet propozycji powinien być przyjęty jak najszybciej, najlepiej tej jesieni. Ich koszt dla budżetu może być istotny, ale akurat dziś - na szczycie globalnej koniunktury gospodarczej - budżet naszego państwa stać na ryzyko jego poniesienia. Jeżeli obecny Sejm nie przyjmie propozycji Platformy Obywatelskiej, to tylko w wyniku ideologicznego zacietrzewienia, a nie z racjonalnych powodów.

Nasze propozycje to część nowego programu gospodarczego Platformy. Jego kolejne elementy będziemy konsekwentnie przedstawić w nadchodzących miesiącach.

Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej RP dla Gazety Wyborczej 4.09.2017

http://wyborcza.pl/7,75968,22318614,gospodarka-dla-ludzi-platforma-wie-jak-uzdrowic-panstwo.html