17 Lis2008

Spotkanie wrocławskiej PO

- Rząd nie karze Wrocławia za zaangażowanie polityczne Rafała Dutkiewicza - zapewnił lokalnych działaczy PO Grzegorz Schetyna. I zadeklarował, że AOW powstanie do końca obecnej kadencji parlamentu. Ale partyjne doły namawiały go do zaostrzenia kursu wobec

- Rząd nie karze Wrocławia za zaangażowanie polityczne Rafała Dutkiewicza - zapewnił lokalnych działaczy PO Grzegorz Schetyna. I zadeklarował, że AOW powstanie do końca obecnej kadencji parlamentu. Ale partyjne doły namawiały go do zaostrzenia kursu wobec prezydenta Wrocławia - napisała Gazeta Wyborcza.

Sobotnie spotkanie liderów wrocławskiej Platformy z działaczami jej lokalnych struktur początkowo miało dotyczyć infrastruktury, ale przerodziło się w podsumowanie roku rządu Donalda Tuska oraz dyskusję o relacjach partii z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. Było to możliwe, bo wcześniej niż planowano zakończyło się warszawskie posiedzenie rady krajowej partii i do Wrocławia zdążył dotrzeć minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski oraz wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna.

- Pomoc dla Wrocławia wciąż jest dla rządu bardzo ważna, a relacje o karaniu jego mieszkańców za zaangażowanie prezydenta Dutkiewicza są nieprawdziwe - usłyszeli od wicepremiera.

Dowodem tego ma być właśnie autostradowa obwodnica Wrocławia, a właściwie znaczenie, jakie ma dla gabinetu Donalda Tuska. - To jeden z priorytetów rządu. Na pewno powstanie do końca kadencji parlamentu, a korzystanie z niej będzie bezpłatne - deklarował Schetyna.

Mimo tych zapewnień nie udało się uciec od dyskusji o coraz gorszej współpracy PO z Dutkiewiczem. W jej trakcie Bogdan Zdrojewski zarzucił obecnemu prezydentowi Wrocławia złamanie zaproponowanych przez niego warunków umowy z Platformą. - Gdy w 2002 roku namawialiśmy go do startu w wyborach, postawił nam warunek: Wrocław ma być wolny od bieżących sporów politycznych. Angażując się w stowarzyszenie Dolny Śląsk XXI, sam odstąpił od tych ustaleń - mówił minister kultury.

Dlatego dla lokalnych działaczy PO nie za bardzo zrozumiałe jest trwanie w koalicji we wrocławskiej radzie miejskiej z klubem prezydenta. - Wśród szeregowych członków partii narasta niezadowolenie z tej koalicji. Prezydent kilkoma swoimi ostatnimi stwierdzeniami właściwie wypowiedział nam wojnę. Dlaczego więc wciąż go wspieramy, skoro nie odwzajemnia naszych dobrych gestów? - pytał jeden z uczestników spotkania.

Inny się dziwił: - Jak to jest, że w radzie miejskiej z Dutkiewiczem współpracujemy, a w sejmiku ludzie z jego stowarzyszenia próbują odwołać nasz zarząd.

A członek PO z Bolesławca zasugerował, że wojna z prezydentem Wrocławia i jego zapleczem i tak jest nieunikniona. - W stowarzyszeniu Dolny Śląsk XXI zebrali się ludzie, którzy od dawna próbują walczyć z PO. To, co wy we Wrocławiu przechodzicie dzisiaj, my w terenie znamy od dawna - przekonywał.

Niedawno liderzy PO zapowiedzieli, że choć Dutkiewicz prowokuje ich do zerwania koalicji, na razie tego nie zrobią. W sobotę wysłuchali ostrych wypowiedzi lokalnych działaczy pod adresem prezydenta Wrocławia, ale na razie taktyki wobec prezydenta nie zmieniają. Szorstka koalicja we wrocławskiej radzie miejskiej nadal więc istnieje, choć niezadowolenie z niej w Platformie jest coraz większe.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław / Jacek Harukowicz