13 Gru2013

W sprawie Ukrainy musimy mówić jednym głosem

Grzegorz Schetyna podczas debaty nt. rezultatów szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie: potrzebne jest europejskie, ale także polskie wsparcie dla ukraińskich marzeń. Europejska droga do Brukseli jest bardzo wyraźna, bardzo dobrze wyznaczona. Chcemy, że

Potrzebne jest europejskie, ale także polskie wsparcie dla ukraińskich marzeń. Europejska droga do Brukseli jest bardzo wyraźna, bardzo dobrze wyznaczona. Chcemy, żeby ona wiodła przez Warszawę - podkreślał Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna podczas debaty nad przedstawioną przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego informacją nt. rezultatów szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.
Grzegorz Schetyna podkreślił, że na szczycie tym udało się podpisać umowy stowarzyszeniowe z Gruzją i Mołdawią. "Cieszmy się z tego, pokażmy naszym partnerom, że ich sukces jest także naszą europejską radością" - apelował poseł. Przyznał jednocześnie, że symbolem szczytu wileńskiego stało się niepodpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. "Ta świadomość jest tym bardziej bolesna, że jesteśmy emocjami na Majdanie w Kijowie" - zaznaczył.

"Wszyscy zastanawiamy się jak (nadal) otwierać ukraińską drogę do Europy. Jedno jest pewne: musimy mieć świadomość, że im bardziej zgodne polskie wsparcie dla proeuropejskiej opcji Ukrainy, tym większe szanse, że ta nasza wspólna polska zgoda będzie miała realne oddziaływanie na rzeczywistość" - ocenił.

Przywołał w tym kontekście uchwałę ws. Ukrainy, jaką przez aklamację przyjął Sejm. "Musimy mówić w tych sprawach jednych głosem. Jestem przekonany, że to jest możliwe. To, że występujemy w sprawach ukraińskich pod jedną, biało-czerwoną flagą, mimo różnic partyjnych, to jest wielkie osiągnięcie. Powinniśmy takie nastawienie kultywować" - powiedział Grzegorz Schetyna. Podkreślił jednocześnie, że wola stowarzyszenia z Unią Europejską musi być decyzją samej Ukrainy. "Możemy, powinniśmy wspierać te aspiracje, ale decyzja jest i będzie po ich stronie".

Trwające w Kijowie prounijne demonstracje porównał do sytuacji w Polsce przed rokiem 1989. "Niech ta droga ukraińska będzie taka sama, jaką myśmy przemierzali w 1988 roku. Tam (na Ukrainie) naprawdę rodzi się niezwykle zdeterminowane społeczeństwo obywatelskie. Setki tysięcy ludzi mówią "nie" korupcji, przemocy w życiu publicznym" - zauważył poseł.

Szef komisji spraw zagranicznych podreślił, że w kontekście umożliwienia Ukrainie integracji z UE "zrobiliśmy sporo", mimo że nie doszło do podpisania umowy stowarzyszeniowej. "W sprawach Ukrainy Polska musi mówić jednym głosem, występować pod wspólną, biało-czerwoną flagą" - mówił Grzegorz Schetyna.

klub.platforma.org