05 Lip2010

500 dni to sprawdzian na przyszłość i ogromne wyzwanie

Grzegorz Schetyna był dzisiaj rano gościem Konrada Piaseckiego w Kontwywiadzie RMF FM

Konrad Piasecki: Zostanie pan następcą Bronisława Komorowskiego w fotelu marszałka?

Grzegorz Schetyna: To decyzja Platformy i nas wszystkich…

Marszałek Komorowski namaści następcę?

To decyzja Platformy, ona musi być wpisana w cały system następnych miesięcy, tego czasu do wyborów samorządowych i przede wszystkim do wyborów parlamentarnych. Bot o jest tylko półtora roku.

Ale pan nie mówi: "nie".

Nie mówię: "nie", bo zawsze wolę mówić: "tak".

Widział pan minę Komorowskiego, gdy o dwunastej PKW ogłosiła przewagę Kaczyńskiego? 

Nie widziałem, mam nadzieję, że słodko wtedy spał. 

A rozstaliście się tak, przed 12 już? 

Rozstaliśmy się przed 12 i zmęczony poszedł spać. Jak się obudził, to pewnie zobaczył, że jest prezydentem. I tak zostanie.

I pewnie w nocy nie oglądał telewizji, chociaż?

Nie, chyba nie oglądał. Mam nadzieję, że nie oglądał, bo to rzeczywiście tak było emocjonująco przez moment.

Nerwowo? Szampan przestał smakować?

Nawet nie nerwowo. Wiadomo było, że logika schodzenia głosów z tych mniejszych obwodów zawsze jest taka, zawsze przeżywamy ten spadek koło dwunastej, pierwszej w nocy. Tak było i tym razem. On był dosyć znaczący, bo wyszedł na prowadzenie Jarosław Kaczyński na te 40 minut.

Wasz premier, wasz prezydent. Przygniata pana ciężar władzy i odpowiedzialności?

Tak.


500 dni rządzenia Platformy. Zadeklaruje pan: to będzie 500 dni trudnych reform?

To będzie 500 dni, które będą sprawdzianem na całą przyszłość i ogromnym wyzwaniem dla Platformy, dla ludzi Platformy. Dawno już nie było takiej sytuacji, że demokratycznie wybrana partia ma tak dużo władzy i tak dużo zobowiązań.

I pierwszy raz w historii Platformy macie i jedno, i drugie: i parlament, i prezydenturę. I teraz już nie ma żadnych "excusów".

I ogromny ciężar, bo mamy trudną sytuację gospodarczą, i decyzje, które będziemy musieli podejmować. To jest kwestia całego planu, który musimy przyjąć, przedstawić go publicznie, otrzymać akceptację i potem realizować.

Ale umie pan dziś powiedzieć, jakie reformy przeprowadzicie, jakie ustawy przeprowadzicie przez parlament, co za tych 500 dni będziemy mieli już za sobą?

Nie mogę i nie chcę teraz mówić. To wymaga przedstawionego planu, na który będzie i przyzwolenie polityczne w parlamencie, i społeczne. To nie tylko kwestia Platformy, czy naszych zobowiązań, które zaciągaliśmy w kampanii wyborczej, to kwestia całego paktu społecznego, który musimy przyjąć.

Ale ten plan ma stworzyć rząd? I to Donald Tusk odpowiada za stworzenie tego planu?

Tak, ale to nie jest jego personalna odpowiedzialność, to musi być plan rządowy. On jest premierem i szefem Platformy i on będzie to firmował, ale będziemy z nim i to będzie plan, który będzie firmowany przez nas wszystkich, przez całą Platformę. Myślę, że także przez koalicję. 

Źródło i cała rozmowa: rmf24.pl
Foto: rmf24.pl