07 Sty2009

Gazowa wojna skończy się, gdy UE trzaśnie pięścią w stół

UE musi powiedzieć Rosji, że nie ma produkcji i eksportu rosyjskiego gazu bez odbioru w Europie - mówił w Kontrwywiadzie 7. stycznia RMF FM Grzegorz Schetyna. Wicepremier zapewnił, że Polska jest przygotowana na gazowy kryzys. Na razie nie ma co grozić Ro

UE musi powiedzieć Rosji, że nie ma produkcji i eksportu rosyjskiego gazu bez odbioru w Europie - mówił w Kontrwywiadzie 7. stycznia RMF FM Grzegorz Schetyna. Wicepremier zapewnił, że Polska jest przygotowana na gazowy kryzys. Na razie nie ma co grozić Rosji sankacjami - dodał. Schetyna deklarował, że rząd zrobi wszystko, by to Sikorski został szefem NATO; opowiedział się też przeciwko ograniczeniu in vitro tylko do małżeństw. Zaznaczył również, że rząd nie zapłaci ani grosza za prezydenckie czartery.




Konrad Piasecki:
Moim gościem jest zawodnik wagi ciężkiej – jak mówi Donald Tusk – wicepremier i minister spraw wewnętrznych Grzegorz Schetyna. Dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry panu. Dzień dobry państwu.

Konrad Piasecki: Tę wagę ciężką traktuje pan jak komplement?

Grzegorz Schetyna: Trudno powiedzieć. Waga ciężka w boksie to najważniejsza kategoria.

Konrad Piasecki: Jest jeszcze superciężka.

Grzegorz Schetyna: Jest. Tak.

Konrad Piasecki: Czyli ciężki komplement?

Grzegorz Schetyna: Na pewno komplement, a jeśli chodzi o politykę, to tak.

Konrad Piasecki: A premier jest zawodnikiem jakiej wagi?

Grzegorz Schetyna: Superciężkiej.

Konrad Piasecki: Takim sumitą?

Grzegorz Schetyna: Może tak.

Konrad Piasecki: Ale podczas urlopu oddaje się zdaje się innym sportom – nie sumo, tylko nartom. Premier na nartach, w Polsce mróz, wojna gazowa u bram. Czy jest tak, że rząd cały czas uważa, że właściwie nic strasznego się nie dzieje, a groźba martwych kuchenek i martwych rurociągów nad nami nie wisi?

Grzegorz Schetyna: Bardzo uważnie monitorujemy tę sytuację. Zaangażowanie jest pełne. W poniedziałek mieliśmy spotkanie zespołu energetycznego, który funkcjonuje pod przewodnictwem premiera. Wczoraj rada ministrów też w większości była temu poświęcona. Monitorujemy sytuację, ale też budujemy przekonanie, że wszystko jest pod kontrolą i tak jest.

Konrad Piasecki: Ale czy monitorowanie to nie jest za mało? Czy nie przyszedł czas, by walnąć pięścią w stół i powiedzieć Rosjanom: „Panowie, tak dalej bawić się nie można!”

Grzegorz Schetyna: Sytuacja jest podobna jak w ostatnim czasie. Ważne jest, żeby głos zabrała Unia Europejska. Pojedyncze głosy państw Europy mało znaczą - za mało, żeby zmienić politykę Rosji w tej sprawie.

Konrad Piasecki: Czyli jest tak, że my będziemy cisnąć Unię Europejską, żeby tą ręką w stół walnęła?

Grzegorz Schetyna: Tak musi się zdarzyć i tak się zdarzy. To jest kwestia tego tygodnia, żeby Unia Europejska powiedziała, że tak nie można prowadzić polityki energetycznej.

Konrad Piasecki: A jak zdaniem naszego rządu powinno być to uderzenie w stół? Czy to ma być grożenie np. sankcjami ekonomicznymi Rosji?

Grzegorz Schetyna: Musimy sobie zdawać sprawę z jednej sprawy. Ten głos Unii Europejskiej musi być jednoznaczny, ale nie możemy doprowadzić do sytuacji, która może być trudna dla nas, tzn., że efektem całego tego konfliktu będzie np. decyzja Unii o budowie Nord Streamu, czyli Gazociągu Północnego, który omija Polskę. To byłby zły efekt tego konfliktu?

Konrad Piasecki: Ale uważa pan, że sytuacja jest tak groźna, że czas mówić o sankcjach dla Rosji czy nie?

Grzegorz Schetyna: Nie. Dla Polski nie jest groźna. My jesteśmy przygotowani na ten kryzys.

Konrad Piasecki: Tak groźna dla Unii, a może i w konsekwencji dla Polski?

Grzegorz Schetyna: Ten konflikt zostanie zamknięty wtedy, kiedy Unia Europejska, tak jak pan mówi, trzaśnie pięścią w stół. Ważne dzisiaj jest dla nas to, żeby nie ominąć kwestii ukraińskiej w tej sprawie. Ten konflikt jest rosyjsko-ukraiński i on jako taki nie może funkcjonować, bo wpływa na bezpieczeństwo energetyczne Europy.

Konrad Piasecki: Ale sankcjom polski rząd mówi nie?

Grzegorz Schetyna: My tak naprawdę jesteśmy częścią Unii Europejskiej. My musimy powiedzieć, Unia Europejska musi powiedzieć: „Nie ma produkcji i eksportu rosyjskiego gazu bez odbioru w Europie”. Europa jest kluczem dla Rosji. Rosja zdaje sobie z tego sprawę.

Konrad Piasecki: Tylko pytanie, jak polski rząd traktuje cały ten konflikt? Czy traktujemy to jako konflikt biznesowy między jakimiś kartelami energetycznymi, czy jednak jako problem międzynarodowy i próbę wywierania nacisku na niezależną Ukrainę przez Rosję?

Grzegorz Schetyna: To jest konflikt biznesowy – tak jak pan mówi – między kartelami, który wpływa na politykę. Ten kontekst polityczny jest tutaj bardzo wyraźny.

Konrad Piasecki: Ale numerem jeden jest kontekst biznesowy czy kontekst polityczny?

Grzegorz Schetyna: Myślę, że to się wiąże. Jedno wynika z drugiego. W takich krajach – i w Rosji, i na Ukrainie – biznes i polityka są bardzo połączone.

Konrad Piasecki: Ale rozumiem, że składa pan deklarację, iż Radek Sikorski będzie robił wszystko, żeby zbudować mocną unijną koalicję, która wywrze presję na Rosję?

Grzegorz Schetyna: Konsultujemy te sprawy. Zaangażowany jest minister Dowgielewicz, Sikorski. Są rozmowy z ministrami spraw zagranicznych. Naszym pomysłem była wczoraj rozmowa z wicepremierem Wądrą, czeskiej prezydencji. Naszym pomysłem jest spotkanie w poniedziałek ministrów do spraw energetyki w Pradze. Tutaj będziemy robić wszystko, aby dać gwarancje rozwiązania problemu.

Konrad Piasecki: Czeska prezydencja jakoś słabo się udaje na razie. Ogólnie zajmują się białymi skarpetkami i tym, żeby dezodorantów używać.

Grzegorz Schetyna: Jednak prezydencja jest prezydencją. Trzeba też docenić. Obok tego też rozmowy z ministrami spraw zagranicznych największych krajów Unii Europejskiej.

Konrad Piasecki: Panie premierze a propos Radka Sikorskiego. Czy rzeczywiście jest tak, że rząd zgłosi kandydaturę Radka Sikorskiego na szefa sekretarza generalnego NATO? Czy nie? Bo w wywiadach premiera Tuska raz ten temat pojawia się, a potem znika.

Grzegorz Schetyna: To są kwestie kuluarowe i decyzja będzie wypracowana w rozmowach bilateralnych przed.

Konrad Piasecki: Czy możemy powiedzieć, że Sikorski jest oficjalnym kandydatem polskiego rządu?

Grzegorz Schetyna: Będzie wtedy, kiedy będzie miał szanse wygrania. To jest oczywiste.

Konrad Piasecki: A dziś ma szanse?

Grzegorz Schetyna: Nie 100-procentową.

Konrad Piasecki: Ale ma?

Grzegorz Schetyna: Jest kandydatem, który jest poważnie traktowany. Trzymam kciuki, bo byłoby to dla Polski kompletnie nowe otwarcie. Zrobimy wszystko, żeby tak się stało.

Konrad Piasecki: Ale rozumiem, że rząd będzie go wspierał, popychał, rozmawiał kuluarowo?

Grzegorz Schetyna: Wręcz budował, zwiększał jego szanse na osiągnięcie tego.

Konrad Piasecki: A Kwaśniewskiemu mówimy: „Żadnych marzeń”?

Grzegorz Schetyna: Nie słyszałem o propozycji w Europie tej kandydatury.

Konrad Piasecki: To jeszcze o stosunkach rządowo-prezydenckich. Będzie tak, że rząd w końcu zapłaci za któryś z tych samolotów, którymi prezydent latał do Brukseli, do Japonii?

Grzegorz Schetyna: Nie.

Konrad Piasecki: Ani grosza? Nie wspomożecie Kancelarii Prezydenta?

Grzegorz Schetyna: Kancelaria ma swój budżet, którym dysponuje i tam są ludzie odpowiedzialni, którzy zajmują się finansami.

Konrad Piasecki: Ale to Ministerstwo Obrony Narodowej powinno zapewnić oba te loty, a szczególnie ten mongolsko-japoński.

Grzegorz Schetyna: Decyzja na miejscu była podejmowana przez szefów kancelarii i to jest ich odpowiedzialność.

Konrad Piasecki: Czyli mówi pan twardo „Ani grosza”?

Grzegorz Schetyna: Nie.

Konrad Piasecki: Na 100 procent?

Grzegorz Schetyna: Na 100 procent. Nie ma takiego powodu.

Konrad Piasecki: A czytał pan projekt ustawy bioetycznej Gowina?

Grzegorz Schetyna: Rozmawiałem i z Jarosławem Gawinem. To był temat wielu rozmów. Znam ten pomysł.

Konrad Piasecki: Pytam, bo tam jest taki bardzo charakterystyczny artykuł 6, który mówi” Zakazane jest niszczenie embrionu ludzkiego? Czy to nie jest tak, że to jest prosta droga do wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji? Bo z tego zapisu to wynika.

Grzegorz Schetyna: Ta kwestia jest skomplikowana. Ona wymaga bardzo spokojnej rozmowy. Dlatego ten zespół powołany przez przewodniczącego Chlebowskiego.

Konrad Piasecki: A może pan powiedzieć, jakie jest pańskie zdanie w tej sprawie?

Grzegorz Schetyna: Ja nie chcę… Czekam…

Konrad Piasecki: Premier Tusk też tak ciężko wzdycha i mówi, że on nie chce.

Grzegorz Schetyna: Ja nie chce wprowadzać następnego elementu wojny ideologicznej.

Konrad Piasecki: Nie jest pan za tym, żeby małżeństwa tylko miały prawo do in vitro?

Grzegorz Schetyna: Nie jestem. Mam inne zdanie niż poseł Gowin.

Konrad Piasecki: A jest pan za tym, żeby tworzyć zarodki nadprogramowe?

Grzegorz Schetyna: Szanuje jego zdanie i uważam, że zespół, który został powołany przez klub zbuduje taką otwartą koncepcję, otwarty pomysł na kwestie in vitro.

Konrad Piasecki: Zarodki nadliczbowe tak, czy nie?

Grzegorz Schetyna: Na pewno pierwszym krokiem będzie zaakceptowanie w moim przekonaniu, kwestii konwencji bioetycznej. To musi być pierwszy krok.

Konrad Piasecki: Odpowie pan na pytanie o zarodki nadliczbowe czy nie?

Grzegorz Schetyna: Nie odpowiem, bo nie chce o tym mówić. Powiedziałem, że tą kwestią zajmie się zespół powołany przez klub Platformy.

Konrad Piasecki: Ostatnie stwierdzenie: „Naftohaz: Dostawy gazu całkowicie wstrzymane” widzimy na żółtym pasku.

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia, którą trzeba sprawdzać. Doradzam spokojny sposób analizy tej sytuacji. Tutaj te informacje, które przychodzą ze strony ukraińskiej i rosyjskiej są różne. Sprawdzajmy, nie budujmy tutaj atmosfery grozy. My jesteśmy przygotowani na każdy wariant, nawet ten najtrudniejszy.

Konrad Piasecki: Dziękuję za rozmowę.




Na podstawie: rmf.fm (7.01.2009)