30 Kwi2010

Grzegorz Schetyna był dzisiaj gościem Sygnałów Dnia

Chciałbym, żeby ta kampania była inna w sensie emocji i relacji wzajemnych między kandydatami i sztabami, rzecznikami kampanii, żeby była mniej agresywna.

Krzysztof Grzesiowski: Poseł Grzegorz Schetyna, szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej jest gościem Sygnałów Dnia. Dzień dobry, panie pośle, witamy.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

K.G.: Zacznijmy od tematu (no, pan chyba nie ma żadnych wątpliwości w tej sprawie, ale jednak na wszelki wypadek zapytam) podpisania przez marszałka Bronisława Komorowskiego ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Ustawa była Platformy, posłowie Platformy głosowali za, więc prawdopodobnie reakcja Bronisława Komorowskiego jest z pana punktu widzenia jedyna i właściwa.

G.S.: Tak jest, tak uważam. Projekt był nasz, projekt był Platformy Obywatelskiej, ale to ustawa, która przeszła w sejmie i w senacie dużą większością, głosami i PSL, i SLD i tak naprawdę marszałek pełniący obowiązki czy wykonujący funkcję prezydenta zakończył proces legislacyjny, czyli potwierdził to, co przygotowaliśmy w komisjach i przeprowadziliśmy przez sejm i senat. Ten podpis zamyka, mam nadzieję, także dyskusję na temat IPN-u, archiwów, tej nowej ustawy. Niech IPN zajmie się zarządzaniem archiwami i jak najmniej polityki w Instytucie Pamięci Narodowej.

K.G.: No, z jednej strony zamyka, ale z drugiej strony otwiera. To niewątpliwie będzie temat kampanii wyborczej.

G.S.: Tak chciałby PiS, ale uważam, że tak nie będzie. Polacy nie interesują się teczkami, nie chcą się nimi interesować. Instytut Pamięci Narodowej jest strażnikiem zbiorowej pamięci i jest archiwum, a nie elementem walki politycznej czy narzędziem w tej walce. I tak powinno zostać.

K.G.: Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, że złoży wniosek do Trybunału właśnie o niekonstytucyjności tej ustawy, czyli sprawa może mieć ciąg dalszy.

G.S.: Ma takie prawo, oczywiście, ale tak jak...

K.G.: W ogóle nie było żadnych informacji ze strony instytucji zajmujących się badaniem zgodności z prawem sejmowych, senackich, że coś jest tutaj nie do końca w porządku z Konstytucją?

G.S.: Sprawdzał to i rozmawiał marszałek Komorowski, rozmawiał i z Kolegium, i sprawdzał to w Biurze Analiz Sejmowych, u ekspertów, badał konstytucyjność tej sprawy i podjął decyzję taką, którą mu dyktowało sumienie i prawo. I uważam, że to jest dobra decyzja.

K.G.: Pan, panie pośle, będzie koordynował kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego, tak?

G.S.: Jako sekretarz generalny i osoba, która w partii zajmuje się zarządzaniem Platformą Obywatelską. Oczywiście będę się angażował, to jest kampania bardzo krótka i intensywna, ale musimy wszyscy się zaangażować, mówię tutajo Platformie, to jest zawsze kampania bardzo personalna, bardzo emocjonalna. Tak, zaczęła się już od zbierania podpisów, do 6 maja musimy zgłosić kandydata i poprzeć go 100 tysiącami podpisów. Jesteśmy gotowi do tej kampanii.

K.G.: Czytałem dziś artykuł z Rzeczpospolitej właśnie o zbieraniu podpisów na kandydatów i Platformy, i Prawa i Sprawiedliwości. To podobno idzie bardzo dobrze, bez żadnych problemów, te limity w regionach zostały...

G.S.: Przekroczone.

K.G.: ...przekroczone nawet, tak że z punktu widzenia tych dwóch, tak się mawia, najpoważniejszych kandydatów zdaje się problemu nie będzie. Ale kampania z pewnością będzie inna niż poprzednie – powiada pan w wywiadzie dla Wyborczej. Inna to znaczy jaka? Jak pan sobie wyobraża? ją

G.S.: Chciałbym, żeby była inna w sensie emocji i relacji wzajemnych między kandydatami i sztabami, rzecznikami kampanii, żeby była mniej agresywna, żebyśmy w sumie (mówię tu o całej klasie politycznej) wyciągnęli wnioski i pamiętali to, co się stało pod Smoleńskiem i to nasze wspólne (myślę tu o polityce) zobowiązanie, że chcielibyśmy, żeby ta nasza polityka była odmieniona, żebyśmy pokazali, że możemy rozmawiać, spierać się, różnić w taki sposób normalny, a nie agresywny, tak jak dotychczas. I to zobowiązanie podtrzymujemy, chcemy, żeby tak było i mam nadzieję, że uda nam się to zobowiązanie wypełnić. 

Cała rozmowa dostępna na polskieradio.pl
Fot. polskieradio.pl