28 Sty2009

Grzegorz Schetyna - Gość Radia ZET

- Byli premierzy powinni mieć zawsze możliwość aktywnego udziału w życiu publicznym, w życiu politycznym. Tak było na przykład z premierem Buzkiem - powiedział w Radiu ZET Grzegorz Schetyna.



Monika Olejnik rozmawia z Grzegorzem Schetyną, wicepremierem i szefem MSWiA

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest wicepremier Grzegorz Schetyna, minister spraw wewnętrznych witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Naturalny kandydat na premiera, czy będzie pan premierem tak powiedział wczoraj Zbigniew Chlebowski, powiedział, że Donald Tusk będzie kandydatem na prezydenta, a pan wtedy premierem.

Grzegorz Schetyna: Nie ma jeszcze decyzji odnośnie spraw personalnych. Platforma te decyzje podejmie w maju przyszłego roku. Nic nie jest przesądzone. Natomiast ja bym zacytował tylko Marka Twaina „wiadomości o mojej śmierci są mocno przesadzone”, nie chcę i nie planuję być premierem. Ten wariant personalny, czyli premier Tusk, który prowadzi politykę rządu jest najlepszy z możliwych.

Monika Olejnik: No tak, ale jeżeli premier Tusk zdecyduje się na kandydowanie to rozumiem, że przestanie być premierem?

Grzegorz Schetyna: Wtedy to także będzie jego i nasza wspólna decyzja Platformy Obywatelskiej. To nie jest przesądzone. Być może będzie tak, że do końca będzie premierem, nie zrezygnuje z funkcji, będzie urlopowanym premierem, to też jest możliwe.

Monika Olejnik: Urlopowany premier!? W kryzysie urlopowany premier?

Grzegorz Schetyna: No nie, tu mówimy o roku 2010.

Monika Olejnik: No to też nie będzie dobrze.

Grzegorz Schetyna: Ach, ja jestem większym optymistą niż pani redaktor.

Monika Olejnik: Aha, to wtedy może być urlopowany premier, tak?

Grzegorz Schetyna: Chcę powiedzieć tylko tyle, że nie ma żadnych decyzji w tej sprawie. Decyzje naprawdę podejmiemy w 2010 roku i one będą...

Monika Olejnik: To skąd te słowa Zbigniewa Chlebowskiego?

Grzegorz Schetyna: Trudno mi powiedzieć, proszę zaprosić go i zapytać.

Monika Olejnik: Ale to pan nie zapytał, nie zadzwonił pan?

Grzegorz Schetyna: Nie rozmawialiśmy wczoraj.

Monika Olejnik: Nie? Ale zdenerwowało to pana, premiera zdenerwowało?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie wiem, trudno mi powiedzieć. Ja bym powiedział tak, że wszystko, co personalne bardzo jest smaczne i bardzo podnoszone przez media. Nic takiego się nie stało, nic się nie stało pani redaktor żebyśmy mogli...

Monika Olejnik: Tak, tak, tak, ale to nie jest tak, że to dziennikarze sobie wymyślili tylko sam Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO to powiedział.

Grzegorz Schetyna: I on powinien być pytany i on powinien odpowiedzieć czy coś nowego się stało.

Monika Olejnik: Pan mówi, że nie.

Grzegorz Schetyna: Ja mówię, że nie i przez miesiące się nie stanie, żebyśmy mogli jakąś politykę personalną w Platformie prowadzić.

Monika Olejnik: Czy Bogdan Klich jest ministrem obrony, znaczy jest ministrem obrony, czy będzie dalej ministrem obrony, czy coś się szykuje?

Grzegorz Schetyna: Tutaj się nic nie zmieni. Tu rzeczywiście od paru dni obserwujemy taką gęstniejącą atmosferę, która jakby pokazuje, że coś może się zdarzyć z Bogdanem Klichem. Nic się nie zdarzy. Jest dalej, jest i będzie ministrem obrony.

Monika Olejnik: Pomimo tego, że „Nasz Dziennik” donosi, „Rzeczpospolita” donosi, że instytut, który prowadzi żona ministra Klicha jest sponsorowany przez spółki Skarbu Państwa.

Grzegorz Schetyna: Jest finansowane są wydarzenia, które organizuje ten Instytut. Tutaj jesteśmy o tyle bezpieczni, minister Pitera sprawdza wszystkie takie kwestie, na pewno także sprawdzi i tę. Mam nadzieję, że tutaj nie będzie żadnego dysonansu, czy żadnego związku między spółkami Skarbu Państwa, działalnością tego Instytutu.

Monika Olejnik: A premierowi Tuskowi nawet nie przyszło do głowy żeby dymisjonować ministra Klicha?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie było takich, ja nie znam takich rozmów i nie znam tego tematu.

Monika Olejnik: Czy dotarła do pana na biurko notatka, od oficera Biura Ochrony Rządu, mówiąca o tym, że Zbigniew Ćwiąkalski był na imieninach u Henryka Stokłosy i wrócił stamtąd z koszami, koszem wędlin, pisze o tym tygodnik „Nie”.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie.

Monika Olejnik: I, że to miało być przyczyną zwolnienia.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie znam tej notatki, nie znam tej historii, nie słyszałem o tym.

Monika Olejnik: Czyli bzdura kompletna.

Grzegorz Schetyna: Tak.

Monika Olejnik: A dlaczego pan Kwiatkowski już został wiceministrem, jeszcze przedtem niż pan Czuma został ministrem, tak mi powiedział wczoraj w „Kropce nad i”, że jeszcze przed, nim został ministrem pan Kwiatkowski został wiceministrem?

Grzegorz Schetyna: Rzeczywiście jest senator Kwiatkowski jest kandydatem na sekretarza stanu. To jest o tyle ważne w tych rozmowach, które prowadziliśmy odnośnie przyszłości ministerstwa sprawiedliwości, także czy głównie z ministrem Czumą, chodzi o nadzór nad więziennictwem.

Monika Olejnik: Nie, nie, nie, ale minister Czuma powiedział, że jeszcze przedtem nim on został ministrem, tamten już miał propozycję zostać sekretarzem stanu.

Grzegorz Schetyna: Nie, to tak nie jest. Wiem, że rzeczywiście były rozmowy i z ministrem Czumą in spe, przed objęciem przez niego resortu, dopiero później z senatorem Kwiatkowskim. Wiem, że jutro panowie się spotykają i będą rozmawiać o ewentualnej współpracy.

Monika Olejnik: A kto będzie prokuratorem krajowym?

Grzegorz Schetyna: No to też jest decyzja ministra Czumy, mam nadzieję, że ktoś kto w taki bardzo jasny sposób przyspieszy prace Prokuratury i da taki nowy początek w ministerstwie.

Monika Olejnik: Czy Kazimierz Marcinkiewicz będzie twarzą Platformy w euro-wyborach?

Grzegorz Schetyna: Trudno mi powiedzieć, nie ma takiej decyzji jeszcze. I z tego, co wiem, ma trochę inne plany Kazimierz Marcinkiewicz, ale tak jak powiedziałem, my listę i kandydatów w wyborach do Europarlamentu będziemy przedstawiać pod koniec lutego i wtedy sprawa, wszystkie sprawy zostaną wyjaśnione.

Monika Olejnik: Ale czy Platforma Obywatelska w ogóle brała pod uwagę to, żeby Kazimierz Marcinkiewicz był...?

Grzegorz Schetyna: Na razie nie ma tego tematu i nie sądzę żeby coś zdarzyło się w najbliższych tygodniach żeby on się pojawił. Wiem, że zajmuje się biznesem, pracuje w Londynie.

Monika Olejnik: Znaczy zajmuje się teraz rozwodem, tak jak obwieszcza nam we wszystkich tabloidach i pokazuje zdjęcie swojej przyszłej wybranki.

Grzegorz Schetyna: Mówię o polityce i aktywności publicznej.

Monika Olejnik: Czy to może mieć wpływ na to, że może nie być kandydatem do Europarlamentu, jego sytuacja życiowa?

Grzegorz Schetyna: Ale to jest jego decyzja. Z tego, co wiem nie planuje kandydowania w eurowyborach, w związku z tym tematu nie ma, nie będzie.

Monika Olejnik: Ale powiedział, że jest jakiś układ między Platformą i pan też mówił, że jest układ i on ma o tym układzie powiedzieć w lutym, co to jest za układ?

Grzegorz Schetyna: Ja nie mówię o układzie, mówiłem o pewnym porozumieniu i takiej współpracy w przyszłości i rzeczywiście jest, ale umówiliśmy się, że nie będziemy na razie o tym mówić, także zostawiam...

Monika Olejnik: Ale jaka może być współpraca w przyszłości skoro teraz jest prywatną osobą, biznesmenem?

Grzegorz Schetyna: Ale jest osobą z wielkim doświadczeniem w pracy rządowej i w polityce polskiej. Tacy ludzie i zawsze to podkreślaliśmy, że byli premierzy powinni mieć zawsze możliwość aktywnego udziału w życiu publicznym, w życiu politycznym. Tak było na przykład z premierem Buzkiem.

Monika Olejnik: Nie zauważyłam żeby ktoś dbał o Tadeusza Mazowieckiego.

Grzegorz Schetyna: No, ale na przykład Jerzy Buzek jest taką osobą i pokazuje, że można w dobry sposób odnaleźć się w życiu publicznym.

Monika Olejnik: A czy według pana Kazimierz Marcinkiewicz ma klasę?

Grzegorz Schetyna: Jako były premier, jako osoba, która zna i odnosi się do polskiej polityki tak.

Monika Olejnik: Ale czy ma klasę mówiąc o tym, że znudził mu się Gorzów, wybiera Londyn, wybiera nową osobę i opowiada o swoim życiu osobistym, przysyła zdjęcia do „Super Expressu” ze swoją nową wybranką?

Grzegorz Schetyna: No tak, ale nie chciałbym się odnosić do tego, to jest jego prywatna sprawa.

Monika Olejnik: Nie, to nie jest prywatna sprawa, bo sam Kazimierz Marcinkiewicz o tym mówi, więc stąd moje pytanie, czy to jest klasa według pana?

Grzegorz Schetyna: Znaczy nie rozumiem takiej polityki i nie akceptuję jej prywatnie powiem, ale nie chcę tego opisywać, bo będę się upierał, że życie prywatne także polityków jest sprawą prywatną.

Monika Olejnik: Ale to może zachować je w prywatności, prawda?

Grzegorz Schetyna: Powinni.

Monika Olejnik: Wicepremier Grzegorz Schetyna jest gościem Radia ZET. Policjanci się buntują przeciwko panu, że chce pan im wydłużyć czas pracy.

Grzegorz Schetyna: Okres funkcjonowania służby. Tak, tu jestem konsekwentny i będziemy o tym rozmawiać, na razie konsultuję ten projekt ze służbami. No trudno zaakceptować stan, w którym po 15 latach można przechodzić na emeryturę. Ja chciałbym żeby policjanci, w ogóle ludzie służb pracowali dłużej, ale mieli też godną, przyzwoitą emeryturę. Trudno zaakceptować taki stan, że po 15 latach można przechodzić na emeryturę, mieć 40 procent emerytury, a potem dorabiać gdzieś indziej. Wolę żeby ludzie, którzy zdobywają doświadczenie w służbach mogli te doświadczenie oddawać, mogli się angażować w system szkoleń, poprawiania jakości służby dłużej niż 15 lat i będę w tym konsekwentny.

Monika Olejnik: Ale czy to też może dotyczyć służby wojskowej?

Grzegorz Schetyna: To jest temat, który oczywiście stoi przed ministrem Klichem, przed rządem. Powinien być cały system mundurowej emerytury i on powinien być wspólny. Ja podjąłem decyzję o służbach, które podlegają MSWiA. Mam nadzieję, że minister Klich dołączy do tego, na razie powiedział, że sprawa jest otwarta, jest analizowana w MON, wierzę, że przekonamy go do tego żeby też podjął takie decyzje.

Monika Olejnik: Ale słyszałam, że minister Klich nie chce, nie zgadza się.

Grzegorz Schetyna: Rozmawiamy o tym. To nie jest tak, że sprawa jest zamknięta. Sens ta reforma emerytur mundurowych ma wtedy, kiedy dotyczy całej, całego segmentu mundurowego, a nie tylko MSWiA.

Monika Olejnik: A czy rozmawia pan na ten temat ze związkami zawodowymi?

Grzegorz Schetyna: Na razie konsultuję te sprawy z szefami służb. I w tym tygodniu wysyłam do związków cały projekt założeń i zaczynamy rozmawiać ze związkami. Nie da się uniknąć tej rozmowy, oczywiście.

Monika Olejnik: Czy będą cięcia budżetowe, 30 miliardów?

Grzegorz Schetyna: Walczymy i pracujemy nad tym żeby ten kryzys finansowy, który jest na świecie, także w Europie nie dotknął nas, obywateli. To będzie bardzo trudne. Na pewno będziemy pilnować budżetu, być może będą ograniczenia w samym budżecie, w funkcjonowaniu administracji, to jest przed nami.

Monika Olejnik: Czy bulwersuje pana, czy nie bulwersuje taka sprawa, że Kazimierz Olewnik dał główką w żuchwę prokuratorowi, prokuratura umorzyła sprawę ze względu na znikomą wagę czynu, szkodliwość czynu, nie chciał umorzyć sprawy prokurator prowadzący, ale kierownictwo uznało, że...?

Grzegorz Schetyna: No tak, to jest sprawa, cała sprawa Krzysztofa Olewnika jest bardzo bulwersująca. To jest, to o czym pani redaktor mówi, jest efektem emocjonalnych przeżyć ojca. Ja myślę, że przede wszystkim czym powinno się zająć państwo polskie, to jest to, że powinniśmy wyjaśnić tę kwestię, kwestię morderstwa, decyzji, tła, to jest najważniejsze. Wszystko, co jest obok tego jest drugorzędne.

Monika Olejnik: No ja nie wiem czy jest drugorzędne, czy w państwie polskim można uderzyć funkcjonariusza?

Grzegorz Schetyna: Tam jest różnica w ocenie tej sytuacji, czy tam było uderzenie, czy było tylko emocjonalne zachowanie ze strony pana Kazimierza Olewnika. Tą sprawę uważam, jeżeli jest taka decyzja prokuratury to uważam ją za zamkniętą. Dla nas najważniejsze jest, tak jak powiedziałem, wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika.

Monika Olejnik: Czyli nie dawał sobie z tym rady minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, z tą sprawą?

Grzegorz Schetyna: Tę sprawę trzeba potraktować jako priorytetową.

Monika Olejnik: Ale on nie traktował jej jako ważnej sprawy?

Grzegorz Schetyna: Być może jako ważną, ale ta sprawa nie została przez czternaście miesięcy wyjaśniona i mam nadzieję, że stanie się to teraz, że dla ministra Czumy ta sprawa będzie priorytetowe.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był wicepremier Grzegorz Schetyna.



na podstawie: www.radiozet.pl
27.01.09