07 Paź2016

Polskie Radio

Sytuacja jest nietypowa, gdyż jeszcze się wcześniej nie zdarzyło, żeby kraj, który ma swojego przedstawiciela na tym poziomie ważności, jakim jest przewodniczący Rady Europejskiej, stawiał znaki zapytania i zastanawiał się, czy przedłużać mu kadencję.

Polskie Radio

„To są insynuacje, charakterystyczne dla Jarosława Kaczyńskiego - poseł, prezes partii, ale nie nadprokurtator, nadpremier czy nadprezydent. Możemy dziwić się takiej sytuacji, ale to pokazuje, że relacje między PiSem o organami państwa, nie są normalne, naturalne” - mówił w „Salonie politycznym Trójki” Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, komentując słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który sugerował, że rząd Polski nie poprze Donalda Tuska na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej, gdyż mogą mu zostać postawione zarzuty prokuratorskie.

"Ta sytuacja jest bardzo nietypowa, gdyż jeszcze się tak wcześniej nie zdarzyło, żeby kraj, który ma swojego przedstawiciela na tym poziomie ważności, jakim jest przewodniczący Rady Europejskiej, stawiał znaki zapytania i zastanawiał się, czy przedłużać mu kadencję" - zwrócił uwagę Grzegorz Schetyna.

Podkreślił, że "słowa Kaczyńskiego pod adresem Donalda Tuska to insynuacje". Dodał, że jeśli Jarosław Kaczyński ma wiedzę dotyczącą stawiania zarzutów Donaldowi Tuskowi, to w tej sprawie "powinien zareagować prokurator generalny Zbigniew Ziobro".

polskieradio.pl