13 Sty2017

Rzeczpospolita

"Platforma nigdy nie będzie petentem PiS. Nie negocjuję z kimś, kto łamie prawo i kłamstwo uważa za coś naturalnego w polityce" - Grzegorz Schetyna w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Rzeczpospolita

"Nie boimy się PiS. Nie robią na nas wrażenia groźby prezesa, ministra Błaszczaka i marszałka Brudzińskiego. PiS nie jest w stanie nas zastraszyć" - dodał.

Pytany czy Platforma kończy protest w Sejmie wyjaśnił, że został on zawieszony. "Jeśli marszałek Sejmu nie otworzy galerii sejmowej dla dziennikarzy na najbliższym posiedzeniu, lub będzie łamał ustalenia, to protest z całą mocą wznowimy" - zaznaczył. 

Odpowiadając na pytanie o współpracę opozycji powiedział, że "szanuję mobilizację Nowoczesnej". "Wspólny protest był inwestycją w przyszłość zjednoczonej opozycji. Tylko taka może pokonać PiS. Konflikt między PO i Nowoczesną byłby bowiem spełnieniem snu Jarosława Kaczyńskiego o sterowaniu polityką poprzez konflikt w opozycji" - zwrócił uwagę Grzegorz Schetyna.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej mówił, że "PiS wygrało wybory, których nie podważamy ale PiS nie może wszystkiego". "Polska jest demokratycznym krajem, Platforma nie pozwoli, żeby prezes Kaczyński na nowo definiował demokrację" - podkreślił.

"Niech mnie prezes nie straszy, bo w latach 80. też mnie straszono. Zarówno wtedy, jak i teraz nie robi to na mnie większego wrażenia. Jarosław Kaczyński nie powinien przemawiać jak prokurator. On jest takim samym posłem jak każdy spośród 459 pozostałych. A stawia się w roli prokuratora i wskazuje prokuraturze, co ma zrobić" - powiedział Grzegorz Schetyna.

Wskazał, że Jarosław Kaczyński "mówiąc o wyciągnięciu konsekwencji względem posłów protestujących w Sejmie, tylko udowadnia, że prokuratura nie jest niezależna". "Straszy ten, kto się boi. To jest ten przypadek" - zaznaczył polityk.

Źródło: rp.pl