18 Cze2018

Rzeczpospolita

Zgoda na upadek praworządności w Polsce może być początkiem końca UE – mówi szef PO, Grzegorz Schetyna

Rzeczpospolita: Dzisiaj do Polski na spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim przyjedzie Frans Timmermans. Czy jest szansa na kompromis między rządem a Komisją Europejską?

Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej: Kompromisu nie będzie. Jestem oczywiście za tym, by rozmawiać i go szukać, ale stanowiska Komisji Europejskiej i rządu PiS są zbyt odległe. Komisja twardo stoi na straży praworządności i niezawisłości sądów. Partia Kaczyńskiego zabrnęła za daleko w niszczeniu państwa prawa, by teraz się wycofać. Nie ma nawet światełka w tunelu.

Rządzący twierdzą, że kompromis jest blisko.

Rządzący wprowadzają opinię publiczną w błąd. Kompromisu rządu PiS z Komisją Europejską nie będzie. Premier Morawiecki zachowuje się tak, jakby się nic nie stało, a jedynie zaczynał się nowy rozdział negocjacji, bez obciążeń poprzednich ustaw łamiących konstytucję, takich chociażby jak te o ustroju sądów powszechnych czy Krajowej Radzie Sądownictwa. Stało się bardzo wiele. Jeśli Timmermans mówi: „Praworządność to nie jest targ koński, na którym można negocjować", to znaczy, że on patrzy na praworządność jako element całokształtu obecnej sytuacji w Polsce, a nie tylko na to, co się dzieje obecnie wokół Sądu Najwyższego. Albo jest w Polsce praworządność, albo jej nie ma. W tak kluczowej dla demokracji sprawie nie ma stanów pośrednich.

cała rozmowa: rp.pl