06 Paź2009

Schetyna: Bez zamiatania pod dywan

Sprawa jest głośna, bulwersująca i nie może być żadnego zamiatania pod dywan - powiedział o sprawie "ustawy hazardowej" Grzegorz Schetyna w rozmowie z Moniką Olejnik w programie Gość Radia ZET.

Sprawa jest głośna, bulwersująca i nie może być żadnego zamiatania pod dywan - powiedział o sprawie "ustawy  hazardowej"  Grzegorz Schetyna w programie: Gość Radia ZET.


Monika Olejnik rozmawia z Grzegorzem Schetyną, wicepremierem i szefem MSWiA



Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest wicepremier Grzegorz Schetyna witam Monika Olejnik, dzień dobry.


Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Jaka była rola Grzesia w aferze hazardowej, czyli pana?

Grzegorz Schetyna: Żadna, żadna. Ja tylko jako minister spraw wewnętrznych i administracji opiniowałem ten projekt i ten opinie ministerstwa były bardzo restrykcyjne, podwyższające dopłaty i pilnujące limitów lokalizacyjnych kasyn.

Monika Olejnik: Czy ze Zbigniewem Chlebowskim rozmawiał pan na temat dopłat do gier hazardowych?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie rozmawiałem, ani nie rozmawiałem...

Monika Olejnik: Ministrem Drzewieckim...

Grzegorz Schetyna: ani ze Zbigniewem Chlebowskimi, ani z Mirosławem Drzewieckim.

Monika Olejnik: A rozmawiał pan z panem Sobiesiakiem, zna pan pana Sobiesiaka zapewne, wrocławianin, piłkarz.

Grzegorz Schetyna: Tak, z Wrocławia, nie, nie rozmawiałem z nim i ja tą sprawą w ogóle się nie zajmowałem, ona była od początku poza mną, tak jak powiedziałem jedyna aktywność to ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji.

Monika Olejnik: To skąd się pojawia pana imię, Ryszard Sobiesiak: „Zbyszek nic nie może, jeśli go nie wesprą Grzesiek i Mirek”.

Grzegorz Schetyna: No pewno, pewnie z niemocy, że spraw nie można załatwić, jak czytamy dalej w tym stenogramie, a ja nie daję wsparcia, bo ja lobbingiem czy pracami w taki sposób nad ustawami się nie zajmuję.

Monika Olejnik: Ale wiedzą bardzo dużo pan Sobiesiak i pan Kosek. Pan Kosek od gier hazardowych i pan Sobiesiak tak samo, chcieli wykończyć wiceministra finansów Jacka Kapicę, chcieli przekazać materiały kompromitujące i Ryszard Sobiesiak mówi tak „Mirek spotyka się za chwilę z Grześkiem, dogadają się. Kosek: rozporządzenie trzeba wycofać, najprostsza rzecz to uchylić to i zostawić tak jak było”.

Grzegorz Schetyna: To jest, sprawdzałem datę tej rozmowy to chodzi o 10 marca i nasze spotkanie z Drzewieckim na radzie ministrów, co wtorek jest rada ministrów i jest spotkanie. Ja o tej sprawie i w tym czasie nie rozmawiałem z żadnym z tych panów.

Monika Olejnik: A kiedy pan ostatnio widział pana Sobiesiaka?

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia roku, rok temu, we wrześniu 2008 roku.

Monika Olejnik: Powiedział pan w sobotę, że jak opinia zaakceptuje Mirosława Drzewieckiego, opinia publiczna to zostanie na stanowisku, opinia nie zaakceptowała...

Grzegorz Schetyna: Tak, minister Drzewiecki złożył dymisję wczoraj na ręce premiera Tuska, która została przyjęta, w ten sposób ta sprawa została zamknięta.

Monika Olejnik: Ale opinia publiczna też pana nie akceptuje, wedle dzisiejszych badań „Rzeczpospolitej” 57 proc. Polaków oczekuje pana dymisji.

Grzegorz Schetyna: No tak, dlatego trzeba tą sprawę wyjaśnić i rolę wszystkich polityków, osób publicznych. Ja myślę, że to jest największe zadanie teraz dla Platformy, dla całej klasy politycznej, żeby tę sprawę opisać, żeby opinia publiczna mogła zapoznać się ze wszystkimi faktami.

Monika Olejnik: Czy powinna być komisja śledcza, czy Platforma już zmieniła zdanie?

Grzegorz Schetyna: Platforma nie podjęła ostatecznej decyzji. Ja uważam, jeżeli pani mnie pyta, że po zgodzie i decyzji CBA i prokuratury, że można odtajnić dane i akta powinniśmy powołać komisję śledczą żeby w taki pełny sposób wyjaśniła tę kwestię, ale też kwestię w ogóle pisania ustaw hazardowych w ostatnich latach w Polsce. I też kwestii nielegalnego lobbingu, czyli tego wszystkiego, co działo się w sejmie od wielu, wielu lat. Taka komisja śledcza mogłaby być dobrą podstawą, dobrym fundamentem do tego żeby w przyszłości napisać także dobrą ustawę o lobbingu, żeby ten nielegalny lobbing był po prostu niedopuszczalny.

Monika Olejnik: A czy zamierza się pan podać do dymisji, skoro opinia publiczna mówi nie.

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia przekonania opinii publicznej, tu decyzja zawsze jest premiera, jeżeli on tak zdecyduje, no to ja jestem do jego dyspozycji. Natomiast uważam, nie mam związku z tą sprawą i chcę to udowodnić.

Monika Olejnik: A Mirosław Drzewiecki miał związek z tą sprawą?

Grzegorz Schetyna: Podał się do dymisji, to jest, ja szanuję jego decyzję i uważam, że sprawa jest zamknięta.

Monika Olejnik: Nie, no nie jest sprawa zamknięta, bo chyba trzeba jednak wyjaśnić przed komisją śledczą jaka była jego rola w sprawie pisania tej ustawy.

Grzegorz Schetyna: Jeżeli mówimy o komisji śledczej, to powiedziałem przed chwilą, że jestem za tym żeby została powołana i wyjaśniła wszystkie aspekty tej sprawy, to także role nas wszystkich, polityków, którzy przy tej ustawie są wymieniani, nazwiska są wymieniane. Tutaj nie może być żadnego zamiecenia pod dywan. Sprawa jest głośna, bulwersująca, ale tak jak powiedziałem, wszystkie historie pisania ustaw hazardowych przez ostatnie 10 lat i na początku...

Monika Olejnik: No, ale jednak opinią publiczną wstrząsnęły podsłuchy, które zamieściła „Rzeczpospolita” parę dni temu.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale wcześniej nie było podsłuchów, nie było CBA, nie było materiałów, ale komisja śledcza powinna się zająć aktywnościami jeszcze za czasów rządów SLD, bo też była pisana ustawa, potem rządów PiS, bo też było ogromne zaangażowanie w pisanie tych ustaw, przecież chodziło ciągle o dopłaty i o to, żeby haraczem, żeby podnieść podatki dla, na automaty.

Monika Olejnik: Czy szef CBA Mariusz Kamiński powinien odejść?

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia oczywiście zarzutów, które dzisiaj zostaną przedstawione, ich skali i tego, czy premier będzie miał do niego zaufanie, czy też nie, czy ta sytuacja postawienia tych zarzutów wpłynie na brak zaufania premiera...

Monika Olejnik: A premier ma zaufanie?

Grzegorz Schetyna: Nie ma. Natomiast to jest decyzja premiera, to jest służba, która podlega premierowi i to premier będzie musiał zdecydować, czy rozpocząć procedurę, bo to trwa, ale to zdarzy się dzisiaj.

Monika Olejnik: A czy Mariusz Kamiński złapał w pułapkę Platformę Obywatelską.

Grzegorz Schetyna: Ja myślę, że tak, to znaczy, to rzeczywiście jest kwestia zamachu premiera, bo przynoszenie takich dokumentów spraw operacyjnych, informacji z postępowań operacyjnych, które trwają dają tak naprawdę zabójczą pułapkę stawiają premierowi. Bo jeżeli nie mówiłby nic, to teraz opozycja grzmiałaby, że zamiótł sprawę pod dywan i milczał, a kiedy chciał wyjaśniać sprawę grzmi opozycja, że doszło do przecieku.

Monika Olejnik: No dobrze dlaczego premier dostał materiały operacyjne, w których wiedział, że były takie rozmowy Zbigniewa Chlebowskiego z lobbystami, z których jeden na dodatek siedział za korupcję, miał zarzuty korupcyjne, dlaczego premier natychmiast nie zawiadomił prokuratury, nie złożył doniesienia do prokuratury.

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia wyjaśniania tych spraw.

Monika Olejnik: Ale co znaczy wyjaśniania, przypomina pan sobie, kiedy była sprawa Rywina, kiedy dowiedział się o tym Leszek Miller, to Leszek Miller popełnił wtedy błąd, bo powinien natychmiast zawiadomić prokuraturę.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale najpierw premier poświęcił czas żeby wyjaśniać te sprawy z Chlebowskimi i z Drzewieckim.

Monika Olejnik: No, ale to Chlebowskiemu i Drzewieckiemu opowiedział o materiałach operacyjnych, w których są, w których mowa jest o tym...

Grzegorz Schetyna: Nie, proszę pamiętać, że sprawa, z którą przyszedł minister, szef CBA, z tego co ja wiem polegała na tym i prośba Mariusza Kamińskiego polegała na tym żeby premier wziął osobisty nadzór nad legislacją, nad procesem legislacyjnym dotyczącym spraw hazardowych.

Monika Olejnik: Tak, ale jednocześnie pokazał materiały.

Grzegorz Schetyna: Nie, to była cała kwestia, później pokazał materiały i powiedział, że ta sprawa jest zamknięta, ona nie ma żadnego ciągu dalszego, prośba jest do premiera tylko – tego żeby pilnować procesu.

Monika Olejnik: Ale premier ma swój rozum, zobaczył te materiały, to nim nie wstrząsnęło, dopiero teraz nim wstrząsnęło.

Grzegorz Schetyna: Zaczął wyjaśnia te sprawy.

Monika Olejnik: No, ale jak wyjaśnił, skoro nie wyjaśnił, bo Zbigniew Chlebowski teraz stracił posadę, bo to wstrząsnęło premierem dopiero, jak „Rzeczpospolita” ujawniła te podsłuchy.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale to jest pytanie do premiera, wybrał drogę wyjaśniania w taki sposób, żeby...

Monika Olejnik: Teraz opozycja oskarża premiera o to, że premier był źródłem przecieku, że poinformował o tym Drzewieckiego i Chlebowskiego, którzy byli zainteresowani tą sprawą.

Grzegorz Schetyna: Tłumaczę, to jest absurdalne. Byłem przy tych rozmowach i w żaden sposób nie mówił premier, czy nie przekazywał takich informacji. Pytał się o zaangażowanie obu panów w proces legislacyjny.

Monika Olejnik: Wtedy był pan przy rozmowie.

Grzegorz Schetyna: Tak, przy rozmowie z Chlebowskim i przy części rozmowy z Mirosławem Drzewieckim.

Monika Olejnik: A był pan przy rozmowie z Mariuszem Kamińskim, kiedy Mariusz Kamiński przyszedł do premiera, a premier pana poinformował o tym, że są takie materiały z podsłuchów.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, mówił mi o rozmowie, nie mówił mi o szczegółach, mówił mi o rozmowie. Chodziło o zabezpieczenie procesu legislacyjnego, takie było oczekiwanie CBA i takie działania podjął premier. Wszystko inne jest następstwem następnych zdarzeń, czyli ujawnienia spraw...

Monika Olejnik: Ale mnie to nie przekonuje, że premier otrzymuje takie materiały i nie przekazuje ich natychmiast do prokuratury.

Grzegorz Schetyna: To jest kwestia konsultacji, jest koordynator do spraw służb, był przy tej rozmowie z Mariuszem Kamińskim, jest notatka i są wnioski, to wymagało sprawdzenia, tak jak powiedziałem.

Monika Olejnik: Czy Mariusz Kamiński teraz powiedział o tej sprawie, znaczy ujawnił, no myślę, że ktoś na pewno ujawnił, bo „Rzeczpospolita” nie znalazła tych materiałów na ulicy dlatego, że chce się bronić przed usunięciem go ze stanowiska, przed zarzutami prokuratury rzeszowskiej?

Grzegorz Schetyna: Ja uważam, że związek czasowy jest bezwzględny, to znaczy, że pokazuje, że ta sprawa prowadzona, bo ona przecież jest prowadzona, była prowadzona przez miesiące całe, ale nie jest zakończona, nie jest tak, że ta ustawa jest zmieniana, że poprawki są wprowadzane.

Monika Olejnik: No dobrze, czy pan minister Czuma powinien odejść.

Grzegorz Schetyna: To jest decyzja premiera.

Monika Olejnik: Ale jest pan ważną postacią w Platformie Obywatelskiej, jest pan wiceszefem Platformy, jest pan wicepremierem, czy według pana, Grzegorza Schetyny – powinien odejść?

Grzegorz Schetyna: Uważam, że nie powinien wypowiadać się w taki sposób i powinien przyznać się do błędu, jeśli chodzi o tą wypowiedź o niewinności dwóch naszych kolegów, która była po prostu więcej niż niezręcznością. Natomiast co do personalnej przyszłości Andrzeja Czumy nie chcę rozstrzygać, bo nie mam do tego prawa, rozstrzyga premier.

Monika Olejnik: I za chwilę przejdziemy na www.radiozet.pl Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik i porozmawiamy o rozmowie, która czyha, czyli Janusz Palikot. Dziękuję, wicepremier Grzegorz Schetyna był gościem Radia ZET.Monika Olejnik: Janusz Palikot uważa, że Andrzej Czuma powinien odejść, mówi o tym publicznie.

Grzegorz Schetyna: Zawsze, także w tym studiu uciekałem od tego żeby komentować wypowiedzi Palikota, najróżniejsze. Tej też nie chcę. To jest jego wizja. On w ten sposób ocenia sprawy partii, rządu i Platformy Obywatelskiej, ja nie podzielam takich wiwisekcji, uważam, że to jest szkodliwe.

Monika Olejnik: Czy to jest jakaś jego rozgrywka.

Grzegorz Schetyna: No, zapowiada to, że chce kandydować na szefa partii, teraz słyszałem wczoraj, że bierze pod uwagę kandydowanie na szefa klubu parlamentarnego, więc rozumiem, że to jest element kampanii wyborczej, wewnętrznej.

Monika Olejnik: I cieszy pana to, wewnętrznej, a może jeszcze będzie chciał kandydować w wyborach prezydenckich?

Grzegorz Schetyna: A to proszę go zapytać, nie słyszałem jeszcze tego.

Monika Olejnik: No być może.

Grzegorz Schetyna: Nie można wykluczyć.

Monika Olejnik: Uważa, że powinna być rekonstrukcja rządu, ma rację, czy nie?

Grzegorz Schetyna: O to wracamy, mówi się o tym od wielu miesięcy, że czas rekonstrukcji powinien przyjść, jest pytanie kiedy ona może być, czy teraz w związku z tym, co się dzieje w okolicach, czy z tą sprawą hazardową, czy też później. Jest ostatni czas, jesteśmy rok przed wyborami prezydenckimi, potem następnymi. Ale tak jak powiedziałem to jest kwestia zespołu i drużyny premiera, premier będzie decydował, z całym szacunkiem dla Janusza Palikota jeszcze nie jest premierem i nie będzie decydował o przyszłości tego rządu. Tutaj decyzja jest w rękach premiera Tuska.

Monika Olejnik: Czy premier powinien poprosić sejm o wotum zaufania

Grzegorz Schetyna: Jest taka możliwość, jest taka mogłaby być zastosowana taka formuła potwierdzenia zaufania. Koalicja jest stabilna, nie ma możliwości, nie sądzę żeby była jakaś możliwość kryzysu wewnątrz koalicji. Ja uważam, że w sejmie powinna być pełna informacja tej sprawy, całej sprawy hazardowej i jej okolic i na tym powinno nam zależeć. I po tym całym procesie wyjaśniania, opisywania tej takiej bulwersującej, bolesnej sprawy wtedy mogłoby być potwierdzenie zaufania dla tego rządu, ale to w tej kolejności. Teraz uważałbym, że to byłoby takie zbyt polityczne i jednostronne.

Monika Olejnik: Czyli najpierw wyjaśnienie premiera, a potem na następnym posiedzeniu sejmu...

Grzegorz Schetyna: Znaczy, może wyjaśnienie premiera, ministra Kapicy, wszystkich tych, którzy prowadzili sprawę tej ustawy uważam, że to jest niezbędne. To nam na tym zależy i będziemy musieli to zrobić żeby nie mieć takiego wrażenia, cały czas nie zderzać się z tym o czym mówi opozycja, że my coś chcemy schować, coś chcemy przemilczeć, że coś chcemy odsunąć. Naprawdę to powinno być zrobione też dla takiej elementarnej czystości życia politycznego publicznego.

Monika Olejnik: A Mirosław Drzewiecki jest niewinny w tej sprawie?

Grzegorz Schetyna: No to też mi trudno powiedzieć, ja go znam całe lata, to jest mój przyjaciel, nie mogę i nie chcę ferować wyroków, ale też uważam, że powinien mieć szansę jak każdy z tych ludzi, którzy są wymienieni tutaj przy tej sprawie stanąć i obronić się także, czy przy postępowaniu, które prowadzi prokuratura.

Monika Olejnik: Czyli najlepsza byłaby komisja śledcza żeby na oczach opinii publicznej.

Grzegorz Schetyna: Czy przy komisji, tak jest. Jakkolwiek, cokolwiek by nie mówić o specyfice i dewaluacji pojęcia komisji śledczych przez te ostatnie lata, to jednak to jest forma, która jest najbardziej chyba otwierająca i najbardziej jawna. Więc tak jak powiedziałem wcześniej, to jest droga, którą powinniśmy pójść.

Monika Olejnik: A kto będzie następcą Drzewieckiego?

Grzegorz Schetyna: To jest wielki problem, powiem szczerze, ponieważ minister Drzewiecki był rzeczywiście najlepszym ministrem i zrobił wielką robotę, jeśli chodzi i o Euro i orliki, to są projekty takie bardzo sztandarowe dla naszego rządu i musimy wszystko zrobić żeby je poprowadzić, żeby one nie były zagrożone.

Monika Olejnik: Euro 2012.

Grzegorz Schetyna: Euro 2012, orliki, dwie absolutnie kluczowe rzeczy, nie wyobrażam sobie żeby jego odejście mogło mieć zły wpływ. Musimy tutaj naprawdę zrobić wszystko żeby te sprawy pilnować, ogromnie nam na tym zależy.

Monika Olejnik: Wiceminister Giersz ma szanse na to.

Grzegorz Schetyna: Nie rozmawialiśmy jeszcze, to zbyt żywe jest i świeże to, co się stało, ta rezygnacja i ta osobista tragedia Mirosława Drzewieckiego, także jeszcze to nie było tematem rozmowy. Na razie wyjaśniamy

Monika Olejnik: A czy Zbigniew Chlebowski powinien zostać w Platformie Obywatelskiej, czy powinien zostać wyrzucony niczym pan Misiak.

Grzegorz Schetyna: Pan Misiak zrezygnował sam z Platformy.

Monika Olejnik: To czy Zbigniew Chlebowski powinien sam zrezygnować?

Grzegorz Schetyna: No to jest pytanie do niego, do jego sumienia on wie co mówił i jak to wszystko wyglądało, ale to zawsze jest pytanie indywidualne, każda osoba musi rozstrzygać te kwestie w swym sumieniu.

Monika Olejnik: A to nie jest tak, że Platforma zadecyduje czy powinien zostać, czy nie?

Grzegorz Schetyna: Platforma może decydować czy będzie, on zrezygnował z szefa klubu, zrezygnował z szefa komisji, zrobił wszystko w parlamencie co było oczekiwane. Natomiast jeśli chodzi o jego przyszłość w Platformie to jest kwestia następnego etapu.

Monika Olejnik: I to do niego należy ta decyzja.

Grzegorz Schetyna: Ja myślę, że tak, że to jest zawsze decyzja taka.

Monika Olejnik: Ale według pana lepiej byłoby dla Platformy gdyby odszedł, czy żeby został.

Grzegorz Schetyna: Ja też uważam, że on podobnie, jak Mirosław Drzewiecki, abstrahując od tego co zostało powiedziane tych niezręczności i złych rzeczy z tych stenogramów, to naprawdę chciałbym, każdy ma prawo stanąć czy przed komisją, czy przed prokuraturą i opisać tę sytuację i móc się bronić. Zbigniew Chlebowski też ma taką szansę. I uważam, że trzeba mu ją dać i od tego uzależnić jego, niech ta decyzja będzie od tego uzależniona, czy się obroni, czy przekonał, czy jest wiarygodny, czy tak naprawdę to, co zrobił jest jakoś wytłumaczalne. Mówię o faktach a nie rozmowach.

Monika Olejnik: A jak pan ocenia jako szef służb, szef ministerstwa spraw wewnętrznych działalność Mariusza Kamińskiego, działalność agenta Tomasza?

Grzegorz Schetyna: No po raz kolejny się pokazuje, czy potwierdza, że to jest taka metoda działania CBA, metoda prowokacji. Wszystkie sprawy, które wypływały czy większość tych, które wypływały, na pewno wszystkie spektakularne są z udziałem prowokacji. To jest taka szkoła szefostwo CBA właśnie prowadzi, czy próbuje robić takie rzeczy – prowokować i potem – prowokować do złego, prowokować do przestępstwa. I tu mamy po raz kolejny taką sprawę. Czy to jest dopuszczalne, zobaczymy dzisiaj, dzisiaj też jest kluczowy dzień, bo mają być przedstawione zarzuty i będziemy mieć wiedzę, jak prokuratura rzeszowska, w przypadku afery w ministerstwie rolnictwa, jak ocenia takie działania. Ja uważam, że też politycy nie powinni brać na siebie ferowanie wyroków w tych sprawach, niech prokuratura przygotuje opis tej sytuacji, będziemy mogli się do tego odnieść, czy to jest poważne, czy te zarzuty są poważne, czy one są rzeczywiście sformułowane w taki sposób, że dyskwalifikują pracę CBA.

Monika Olejnik: A pan ma zaufanie do Mariusza Kamińskiego?

Grzegorz Schetyna: Ja się trochę boję, że to jest po prostu polityka, ja bym chciał żeby to była czysta walka z korupcją, ale skuteczna walka z korupcją bo do tego CBA zostało powołane. Ale boję się, że ta, że tych przypadków na przykład celebrytów, czy na przykład znanych osób, czy na przykład polityki, partii politycznych, które nie są związane z Prawem i Sprawiedliwością, tak delikatnie powiem, jest zbyt dużo, że to z tego robi się metoda i norma, a nie jeden z wątków. Chciałbym mieć pewność, ale to też uważam to też jest kwestia wyjaśnień, że CBA zachowuje się tak, jak powinno się zachowywać, że jest instytucją niepolityczną. Niestety większość Polaków mówi o tym i myśli o tym, że tak nie jest. I przykłady to potwierdzają.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński mówi, że Donald Tusk chciał wypalić żelazem korupcję, a teraz żelazem chce wypalić szefa CBA.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie chce żelazem wypalać szefa CBA, chce wypalać żelazem korupcję, ale walka z korupcją, czy z jej groźbą musi trwać. Tutaj przypomnę na razie rozmawiamy, nie ma w tej kwestii sprawy hazardowej żadnego złamania prawa, nie ma łapówek, nie ma czegoś takiego do czego byliśmy przyzwyczajeni wcześniej, na przykład przy sprawie Rywina, chociażby w tych rozmowach, prawda. Jest nieudolna...

Monika Olejnik: I mówi, najpierw była sprawa Rywina, łączy to, ż w pewnej części afera hazardowa przypomina aferę Rywina, a teraz aferę starachowicką.

Grzegorz Schetyna: No tak, bo to jest uderzenie w premiera i cała ta konstrukcja tej sprawy i spotkania Mariusza Kamińskiego z premierem i pokazanie tych dokumentów temu mu właśnie służyć żeby postawić, żeby doprowadzić do takiej alternatywy, albo zamiata pod dywan, nic nie robi, albo doprowadza do przecieku, a sam Mariusz Kamiński wysyła nie wiadomo do kogo, do wszystkich wysyła informacje.

Monika Olejnik: No to dlatego premier z swoją mądrością powinien natychmiast zawiadomić prokuraturę i by był czysty.

Grzegorz Schetyna: Tak, podjął takie działanie...

Monika Olejnik: Ale wtedy powinien był.

Grzegorz Schetyna: Ja rozumiem, ja wiem, bo o tym rozmawialiśmy ja rozumiem, podjął taką decyzję po konsultacji z koordynatorem, z sekretarzem komisji do spraw służb specjalnych, taką podjął decyzję, w ten sposób to wyjaśnia.

Monika Olejnik: Kancelaria prezydenta chce ujawnić treść rozmów, które były z prezydentem, w Belwederze.

Grzegorz Schetyna: No tak, nie wiem, nie byłem na tym spotkaniu więc trudno mi powiedzieć czego ono dotyczyło oprócz tego, że było emocjonalne i nerwowe. Natomiast na pewno jest tak, że sprawa cała musi zostać wyjaśniona i będziemy to robić.

Monika Olejnik: Myśli pan, że Platforma się jeszcze podźwignie po tym.

Grzegorz Schetyna: Jestem przekonany. Platforma jest mocno, bo to też jest problem dla naszych sympatyków, wyborców, którzy patrzą jak sobie z tym poradzimy, ale też jak sobie poradzimy z całą tą sytuacją, ze sprawą hazardową, ale co będzie dalej z CBA, co będzie dalej z tymi sprawami, które są czyli z ministrem rolnictwa.

Monika Olejnik: Ale jak się patrzy tutaj, 71 proc. badanych domaga się odwołania wiceministra Adama Szejnfelda.

Grzegorz Schetyna: A ile procent, proszę powiedzieć pani redaktor zna wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda?

Monika Olejnik: Moim zdaniem półtora

Grzegorz Schetyna: Procent. To z tego półtora procent 71 proc., to nie jest zbyt duży

Monika Olejnik: Ale, a Grzegorza Schetynę ile zna?

Grzegorz Schetyna: 57, troszkę więcej.

Monika Olejnik: No właśnie.

Grzegorz Schetyna: Ale dlatego ja tylko mówię o tym, że „Rzeczpospolita” jest po...

Monika Olejnik: A ministra sprawiedliwości?

Grzegorz Schetyna: 67.

Monika Olejnik: No domaga się.

Grzegorz Schetyna: Natomiast jest tak, że...

Monika Olejnik: „Rzeczpospolita” jest co?

Grzegorz Schetyna: W bardzo wyraźny sposób od pokazania, zresztą wcześniej, ale od pokazania tych materiałów, tych stenogramów bardzo wyraźnie jest antyrządowa i atakująca Platformę i to jest jeden z elementów.

Monika Olejnik: Ale nie wiem czy pan zauważył, że komentarze w innych gazetach też są niesprzyjające Platformie.

Grzegorz Schetyna: Ja nie mówię, a to jest sprawa bardzo poważna.

Monika Olejnik: Czy pan powie tak jak minister sprawiedliwości, że to jest PiS-owska gazeta.

Grzegorz Schetyna: Nie, ja nie powiem, mówię, że jest bardzo jednoznaczna w tych kwestiach, ale ja mówię, że to jest, to jest największe wyzwanie od początku powstania Platformy i musimy sobie z tym poradzić.

Monika Olejnik: No tak, a myśli pan, że Donald Tusk dzisiaj powie, no nie, Grzesiek 57 proc. chce cię odwołać to niestety, ciao, tak?

Grzegorz Schetyna: Zobaczymy? Wszystko jest przed nami.

Monika Olejnik: A denerwuje się pan?

Grzegorz Schetyna: Nie, ja generalnie się nie denerwuję, staram się nie denerwować, o tak można powiedzieć.

Monika Olejnik: Ale to dużo, 57 proc.?

Grzegorz Schetyna: No dużo, ale tak jak mówiłem, to jest – nie wiem jak wyglądaliby inni ministrowie, bo to, żeby wszyscy ministrowie zostali wymienieni.

Monika Olejnik: No, nie wiemy jakby też wyglądało – czy jesteś za odwołaniem Mariusza Kamińskiego.

Grzegorz Schetyna: To jest tak, to na pewno byłoby.

Monika Olejnik: Być może 80 proc. jest za tym żeby został?

Grzegorz Schetyna: Nie wydaje mi się, ale tak jak mówię, ta kwestia musi zostać wyjaśniona od a do zet, od przecinka do przecinka.

Monika Olejnik: No i uważam, że słabo jednak „Rzeczpospolita” przy mojej całej sympatii, powinni też sprawdzić czy Donald Tusk powinien być, czy nie.

Grzegorz Schetyna: No wszyscy ludzie, tak, tak, związani tym.

Monika Olejnik: I od razu czy Jarosław Kaczyński powinien wrócić na stanowisko.

Grzegorz Schetyna: Na przykład też, to byłoby ciekawe pytanie.

Monika Olejnik: Dziękuję, wicepremier Grzegorz Schetyna był gościem Radia ZET.



Na podstawie:  radiozet.pl