16 Sty2008

Supernadzorca służb? - nie, dziękujemy

Nie chcemy funkcji koordynatora, bo też i sytuacja jest inna. Koordynator przez ostatnie dwa lata rządów PiS był takim supernadzorcą wszystkich służb, my naprawdę nie chcemy żeby służby zajmowały się polityczną opozycją - powiedział Grzegorz Schetyna w ro


Monika Olejnik rozmawia z Grzegorzem Schetyną, wicepremierem, ministrem spraw wewnętrznych i administracji



Monika Olejnik: Gościem Radia ZET jest wicepremier, Grzegorz Schetyna, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Kłaniam się, dzień dobry.

Monika Olejnik: Czy pan Janusz Palikot jest klownem?

Grzegorz Schetyna: Nie jest posłem Rzeczpospolitej, politykiem Platformy Obywatelskiej, a w ustach prezydenta Lecha Kaczyńskiego także posłem – klownem.

Monika Olejnik: Zgadza się pan z tym?

Grzegorz Schetyna: To jest, moim zdaniem, nie zgadzam się z tym i trochę mi jest przykro, że prezydent przyjmuje takie ton rozmowy w stylu Janusza Palikota.

Monika Olejnik: Ale nie wkurzył pan by się, gdyby o panu pisali, że pan nadużywa alkoholu, czy pan nadużywa…

Grzegorz Schetyna: Wkurzyłbym się, tylko że prezydentowi pewnych rzeczy nie wypada. Wypada mu mniej niż posłowi Palikotowi, a staje obok niego i mówi tym samym językiem. To jest złe dla już relacji takich i międzyludzkich i politycznych.

Monika Olejnik: No to co, pan prezydent ma się nie bronić?

Grzegorz Schetyna: Ale czy to uważa pani redaktor, że to jest obrona, przeprasza Palikot, bierze to na siebie.

Monika Olejnik: Ale jak on przeprasza?

Grzegorz Schetyna: Ale to zgoda, ja nie chcę bronić…

Monika Olejnik: Przeprasza, a za chwilę mówi, że wszyscy o tym mówią.

Grzegorz Schetyna: Nie chcę bronić Janusza Palikota, bo nie zgadzam się z takimi dyskursem politycznym i z takimi argumentami. To jest poniżej pasa i poniżej poziomu, ale wierzę i liczyłbym także na to, że prezydent Rzeczpospolitej będzie ponad takimi połajankami i ponad tym poziomem.

Monika Olejnik: A jeżeli okaże się, że Janusz Palikot współpracował z jakąś firmą piarowską, że to nie była taka refleksja niedzielna.

Grzegorz Schetyna: Ta sprawa nie jest zamknięta i będziemy w Platformie także ją chcieli podsumować i ocenić. Nie może być tak, że instytucje, najważniejsze instytucje w państwie są w taki sposób oceniane czy określane przez polityków Platformy.

Monika Olejnik: Czy Janusz Palikot będzie szefem przyjaznej komisji?

Grzegorz Schetyna: Komisji sejmowej przyjazne państwo, to jest osobna kwestia. Na razie władze klubu są takie, żeby podtrzymać jego kandydaturę.

Monika Olejnik: Ale to jaką karę dostanie, a może nie może już pisać na blogu?

Grzegorz Schetyna: Nie.

Monika Olejnik: Może pisać?

Grzegorz Schetyna: Sprawa jest dla nas poważna i zajmiemy się nią i ona będzie miała także swój finał na posiedzeniu zarządu krajowego.

Monika Olejnik: A może Janusz Palikot napisze dlaczego Paweł Graś odszedł?

Grzegorz Schetyna: Ale nie widziałem jeszcze takiego zapisu, nie, nie czytam blogów.

Monika Olejnik: Nie, ja właśnie proponuję panu Palikotowi, żeby napisał dlaczego odszedł tak naprawdę Paweł Graś.

Grzegorz Schetyna: Pewnie nas słucha i coś napisze.

Monika Olejnik: Dlaczego odszedł Graś, nie dał sobie rady, czy nie dano mu instrumentów żeby sobie dał radę.

Grzegorz Schetyna: Jak widzę dwóch panów, którzy oceniają i robią taką analizę, mówię tutaj o posłach Macierewiczu i Wassermannie, którzy analizują sytuację w służbach i tak bardzo się martwią i robią dramatyczne miny, to wydaje mi się, że największym sukcesem tych ostatnich miesięcy jest to, że ci panowie akurat nie zajmują się służbami specjalnymi. I to Platformie się w stu procentach udało, że służby zajmują się same sobą, że robią swoje, a nie zajmują się polityką i politycy nie zajmują się służbami. Paweł Graś odszedł dlatego, ze względów, mówiłem tutaj nie ma żadnego drugiego dna, odszedł ze względów rodzinnych, natomiast konstrukcję w ciągu pięciu dni przygotujemy pomysł na to, jak ma wyglądać koordynacja służb. Służby pracują, wszystko jest normalnie.

Monika Olejnik: Ale to znaczy – nie ma do tej pory pomysłów?

Grzegorz Schetyna: Jest pomysł, tylko Graś jest jednym z autorów zmiany tej sytuacji po odejściu, po tym, jak złożył dymisję. Służby trochę inaczej zostaliśmy ustawieni, do innych rzeczy przyzwyczailiśmy się przez ostatnie dwa lata…

Monika Olejnik: ABW będzie podlegało MSWiA?

Grzegorz Schetyna: Jeżeli pani pozwoli pani redaktor, bo służby, czy przedstawiciele służb brali udział w konferencjach prasowych niekończących się i występowali w mediach opowiadając o pracy służb, o problemach, o przeszłości i przyszłości. Dzisiaj tak nie jest. Służby zajmują się bezpieczeństwem państwa i tak jest i będzie. Natomiast rzeczywiście jest tak, że będzie przygotowana koncepcja i to jest jeden z pomysłów, o którym pani mówi też, znaczy przyporządkowania, podporządkowania służb. Na pewno będzie też osoba w kancelarii premiera, która tak jak Graś będzie odpowiadała za sprawy bezpieczeństwa.

Monika Olejnik: Czy będzie to Bartłomiej Sienkiewicz?

Grzegorz Schetyna: Tego nie wiem. Będzie to na pewno osoba doświadczona, która – tak jak powiedziałem – będzie zajmować się tymi sprawami, decyzja będzie na początku przyszłego tygodnia.

Monika Olejnik: Czyli ABW będzie podlegało MSWiA, wywiad wojskowy będzie podlegał MON?

Grzegorz Schetyna: Jest taki pomysł, o tym rozmawiamy. Nie chcemy funkcji koordynatora, bo też i sytuacja jest inna. Koordynator przez ostatnie dwa lata rządów PiS był takim supernadzorcą wszystkich służb, my naprawdę nie chcemy żeby służby zajmowały się polityczną opozycją.

Monika Olejnik: To był dobry supernadzorca, potrafił zajrzeć do teczki Pawła Kowala i stwierdzić czy Paweł Kowal współpracował, czy nie – pan Wassermann.

Grzegorz Schetyna: Potrafił pojechać do Krakowa i przeglądać tam teczki, z tego, co wiem były to działania bezprawne i ta sprawa, o tej sprawie będzie się jeszcze mówić.

Monika Olejnik: Gdzie, gdzie się będzie mówić, panie premierze, gdzie się będzie mówić.

Grzegorz Schetyna: Nie, słyszałem, że do takich działań nie zawsze zgodnych z prawem dochodziło.

Monika Olejnik: Ale gdzie się będzie o tym mówić?

Grzegorz Schetyna: W Radio ZET.

Monika Olejnik: No ja wiem, to już pan powiedział, ale gdzie?

Grzegorz Schetyna: Natomiast…

Monika Olejnik: Gdzie, w prokuraturze, w komisjach?

Grzegorz Schetyna: Sprawa musi mieć wyjaśnienie, jeżeli ona się potwierdzi. Jeżeli się potwierdzi, że bezprawnie zaglądano, czy prowadzono dziką lustrację, i że robił to koordynator, były koordynator do spraw służb, to ta sprawa musi zostać wyjaśniona.

Monika Olejnik: A przez kogo? No nie patrzę panu w oczy, tylko niech pan odpowie, niech pan się skoncentruje.

Grzegorz Schetyna: Przez instytucje, które się tym zajmują, na przykład przez prokuraturę, jeżeli doszło do złamania prawa.

Monika Olejnik: Prezydent wczoraj stanął po stronie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i powiedział, że rząd powinien podpisać układ zbiorowy z lekarzami.

Grzegorz Schetyna: Ja miałem inne wrażenie z rozmowy z prezydentem Kaczyńskim na radzie gabinetowej. Nie widziałem takiej otwartości, jak wczoraj, bardziej taką zapiekłość i brak chęci do rozmowy, taki byłem zaskoczony tym stylem prowadzenia rozmowy, przede wszystkim z panią minister Kopacz, czy z argumentami, które podawała. Wczoraj zobaczyłem taki dosyć sielankowy obraz po spotkaniu prezydenta z przedstawicielami związków. My chcemy rozmawiać i uważamy, że jeżeli prezydent chce się zaangażować to tylko dobrze. W poniedziałek chcemy doprowadzić do takiego dużego spotkania, który przygotuje „biały szczyt”, czyli spotkania wszystkich tych, którzy zajmują się i, których dotyczą problemy służby zdrowia. Ta sprawa nie jest polityczna tylko wspólna, nasza i musimy ją razem rozwiązać. I dlatego jeżeli prezydent deklaruje, zwołuje radę gabinetową, spotyka się z przedstawicielami związków to liczymy także na dalsze zaangażowanie, ale także w taki pozytywne koncepcje.

Monika Olejnik: Czy zgadza się pan z pomysłem prezydenta, że rząd powinien podpisać układ zbiorowy,- z lekarzami?

Grzegorz Schetyna: Ja bym powiedział tak, znaczy to jest zbyt daleko idące szczegółowe podejście do sprawy. Ja się dziwię, że tak szczegółowe zdanie, stanowisko zajmuje prezydent, bo jak rozmawialiśmy na radzie gabinetowej to znalazł tylko 45 minut o rozmowie o służbie zdrowia i nie było żadnych takich konkretnych pomysłów. Ale jeżeli pan prezydent chce się zaangażować, znajdzie czas na to żeby rozmawiać z nami, z radą ministrów i ze związkami, z przedstawicielami związków to tylko dobrze.

Monika Olejnik: A może, pan prezydent mówił, że pan premier był strasznie zdenerwowany i prezydent wyraził oburzenie, że premier opowiadał o tym spotkaniu, mówił o panu prezydencie, że był zniecierpliwiony.

Grzegorz Schetyna: Byłem na tej radzie gabinetowej, siedziałem dosyć blisko i nie widziałem jakiś objawów zdenerwowania u premiera Tuska.

Monika Olejnik: A zniecierpliwienie u prezydenta, widział pan?

Grzegorz Schetyna: Widziałem, widziałem.

Monika Olejnik: Jak to się objawiało?

Grzegorz Schetyna: Objawiało się tym, że przerywał pani Ewie Kopacz, pani minister Ewie Kopacz, co uważałem za sprawę dosyć dziwną i trudną, bo nie można, jeżeli przerywa się i stawia się tezy i szuka się potwierdzenia w pierwszych dwóch, trzech zdaniach, a sprawa jest rzeczywiście poważna i potrzebuje czasu żeby ją opisać, to znaczy, że jest zniecierpliwienie, a jak jest zniecierpliwienie to nie ma chęci wysłuchania do końca.

Monika Olejnik: A może zły nastrój spowodował właśnie pan Janusz Palikot?

Grzegorz Schetyna: Nie wykluczam.

Monika Olejnik: Prawda. A rozmawiali panowie ze sobą na stronie, prezydent z premierem?

Grzegorz Schetyna: Tak, przez chwilę, przygotowując to spotkanie, ustalając zasady jego prowadzenia i to, jak ma wyglądać.

Monika Olejnik: Czyli nie było o Palikocie?

Grzegorz Schetyna: Tego nie wiem, to musi pani zapytać pana prezydenta lub premiera, ja nie byłem, bo wyszli przed spotkaniem rady gabinetowej.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, gościem Radia ZET był wicepremier Grzegorz Schetyna, a brakuje dziesięć, dziesięć tysięcy policjantów, tak. Dziesięć, bo koledzy mówili, że pięć.

Grzegorz Schetyna: Nie, ale to redaktor Starybrat wie wszystko tutaj, także on pewnie ma tą wiedzę. Dziękuję bardzo.

Monika Olejnik: No ma, na pewno, to naczelny policjant.


Na podstawie:

www.radiozet.pl