25 Sty2017

TOK FM

„Musimy chronić podmiotowość samorządu. To fenomen, sukces 25 lat, który Prawo i Sprawiedliwość chce zniszczyć” – powiedział Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Jackiem Żakowskim.

TOK FM

Gość „Poranka TOK FM” poinformował, że „poseł Borys Budka w imieniu Platformy Obywatelskiej zwróci się o wyjaśnienia i informacje oraz będzie oczekiwać od prezydenta zajęcia stanowiska”. „Prawo i Sprawiedliwość chce na siłę wygrać wybory samorządowe, wprowadzić kadencyjność na dwa lata wstecz – zauważył przewodniczący. Polityk wyraził też zaniepokojenie, że to rozwiązanie wykluczy z kandydowania w najbliższych wyborach samorządowych około 65-68 proc. włodarzy. Ponad to „kalendarz polityczny eliminuje niektórych kandydatów samorządowych do parlamentu”.

Grzegorz Schetyna był pytany również o komentarz do informacji, że marszałek Sejmu planuje wprowadzić zmiany w Regulaminie Sejmu, polegające na tym, by możliwość zgłaszania wniosków formalnych była ograniczona tylko do przewodniczących klubów i kół poselskich oraz by obowiązywały kary finansowe dla posłów za wystąpienia nie na temat. „Te kary - to jest tworzenie takiego ograniczenia możliwości zabierania głosu. To już nie jest porządkowanie prac Sejmu, tylko to jest po prostu kneblowanie. I dziwiłbym się, gdyby marszałek Kuchciński po tym wszystkim co przeżył, po tych 27 dniach, które zafundował parlamentowi i Polsce, jeszcze decydował się teraz na przykręcanie śruby i kneblowanie opozycji” – mówił przewodniczący. Przypomniał, że Platforma Obywatelska zawiesiła protest w Sejmie, ale „jeżeli będzie zagrożona demokracja parlamentarna, to parlamentarzyści PO będą bronić jej zasad.

Rozmowa dotyczyła również doniesień Zbigniewa Stonogi, jakoby bliski współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy w zamian za poparcie go w wyborach, miał oferować Stonodze ułaskawienie. Materiały dotyczący afery podsłuchowej miał pochodzić od Jacka Kurskiego. Grzegorz Schetyna podkreślił, że ta sytuacja wymaga odpowiedzi, bo w sprawie Zbigniewa Stonogi pada nazwisko bliskiego współpracownika prezydenta, Adama Kwiatkowskiego. „Tego nie można tak zostawić. To trwa już któryś dzień i apelujemy do pana prezydenta żeby odniósł się do tej sprawy, bo ona bulwersuje. Jakkolwiekby nie mówić o źródle tych informacji, oskarżenie jest bardzo konkretne i poważne” – dodał.

Źródło: tokfm.pl