09 Maj2017

TVP 1

Mówiłem zawsze, że nie jest moją ambicją bycie liderem opozycji. Zrobię wszystko, żeby Platforma była największą partią opozycyjną i była gotowa do tego, żeby wygrać następne wybory. To jest dla nas wyzwanie.

Podkreślając, że zorganizowany w sobotę Marsz Wolności był pierwszym od 2006 roku marszem partyjnym, odniósł się do nieznajdujących pokrycia w faktach informacjach policji, dotyczących niskiej frekwencji na manifestacji. "To śmieszna informacja, niepoważna. Ci którzy ją podają - mówię zupełnie wprost - wprowadzają opinię publiczną w błąd" - zaznaczył.

"Widziałem te tłumy ze sceny, na pewno było kilkadziesiąt tysięcy, na pewno bliżej 90 tys. niż 12 czy 15 tys. Wiem, ile ludzi przyjechało ze strony samorządu, ZNP i samej Platformy, jaka była organizacja nasza, ile samochodów, ile autobusów pojawiło się w Warszawie” - dodał.

Istotnym tematem rozmowy w kontekście marszu była też kwestia współpracy partii opozycyjnych, o której mówił na marszu Grzegorz Schetyna. „Jeżeli mamy inne zdanie to powinniśmy rozmawiać i szukać porozumienia. Jeżeli będą wybory samorządowe np. wybory do sejmików, gdzie preferencje będą dla ugrupowań dużych, jeżeli będzie jedna tura w wyborach bezpośrednich na wójta, burmistrza i prezydenta, jeżeli będzie dwukadencyjność wsteczna, czyli ci samorządowcy doświadczenia nie będą mogli kandydować to potrzebna jest po prostu współpraca opozycyjnych, żeby szukać wspólnych kandydatów i to proponuje, rozmowę o tym" - wyjaśnił przewodniczący.

Grzegorz Schetyna odniósł się także do pytań, które powtarza PiS, ewidentnie obawiając się debaty programowej z politykami Platformy. „Sprawą podstawową jest odsunięcie PiS od władzy” - mówił, dodając "Polska nie będzie normalnym krajem, kiedy będzie rządził w niej PiS w taki sposób, jak to teraz robi".

Źródło: tvp.info